Przejdź na stronę główną Interia.pl

TEST: Suszarka Philips MoistureProtect

Produkty do pielęgnacji włosów firmy Philips przede wszystkim zachwycają designem. Co wcale nie znaczy, że lepiej wyglądają niż działają, bo są wygodne w użyciu i zapewniają włosom dodatkową ochronę, jak suszarka Philips MoistureProtect.


Nie ukrywam, że wygląd ma znaczenie. Zwłaszcza urządzeń, które używamy codziennie i jest ich tak dużo, że trudno się bez problemu na któreś zdecydować. Suszarka MoistureProtect jest złoto-biała. Złota dysza zamknięta jest w przezroczystej osłonce - robi wrażenie. W komplecie jest jeszcze nasadka, dzięki której łatwiej jest suszyć włosy na szczotce oraz dyfuzor do kręconych włosów.

Reklama

Rączka jest wygodna, łatwo przełączać przyciski sześciu trybów nadmuchu (po trzy stopnie temperatury i mocy). Dodatkowo też jest na niej umieszczony włącznik zimnego powietrza, dzięki któremu dbamy o odpowiednie wykończenie fryzury.

Przewód zasilający urządzenie ma 2,5 metra, czyli jest tak długi jak w profesjonalnych fryzjerskich suszarkach.

Ale choć wygląd jest ważny, nie możemy pominąć funkcjonalności. W tym modelu suszarki najważniejsze jest dobieranie temperatury do stopnia nawilżenia włosów.

To, co najbardziej lubię w urządzeniach Philipsa, jak na przykład żelazkach ze stacją parową, to fakt, że często podejmują decyzję za mnie. Żelazko samo wybiera temperaturę, z jaką powinno prasować odpowiedni materiał, z kolei suszarka przy pomocy specjalnego czujnika sprawdza stopień nawilżenia włosów i dostosowuje do niego temperaturę podmuchu. Kiedy włosy są całkiem suche, wspomniany MoistureProtect Sensor automatycznie zatrzymuje nagrzewanie, by nie zniszczyć włosów.

To nie jedyna ochrona, jaką zapewnia złoto-biała suszarka. Zapewnia ona tzw. pielęgnację jonową (tu musimy uwierzyć na słowo - trudno to poddać testom). Dzięki naładowanym ujemnie jonom łuski włosów zamykają się, a włosy stają się gładsze i nie elektryzują się (to mogę spokojnie potwierdzić).

Trzecią funkcją pomagającą dbać o kondycję włosów jest ThermoProtect. Włącza się ją przyciskiem ze znaczkiem TP umiejscowionym na rączce. Dzięki niej przy tak samo mocnym nadmuchu można wysuszyć włosy nie narażając ich.

MoistureProtect to suszarka dla osób, które lubią rzeczy niebanalne, a ważny dla nich jest i wygląd, i praktyczność urządzeń.

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje