Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

O jakich zaręczynach marzą kobiety?

Każda z nas przynajmniej raz w życiu wyobrażała sobie idealne zaręczyny. Często zdarza się, że dyskutujemy na ten temat z przyjaciółkami i snujemy różne wizje. Choć jest kilka elementów wspólnych, nasze marzenia przeważnie się różnią. O czym najczęściej fantazjujemy? Zaręczyny to moment, na który czeka niemal każda kobieta będąca w stałym związku. Nawet jeśli od lat rozmawiamy o tym z ukochanym, ta chwila zawsze wiąże się z ogromnymi emocjami. Jak chcemy, by wyglądał ten jeden z najważniejszych dni w naszym życiu?

Romantycznie czy rodzinnie?

Podstawową różnicą, która dzieli większość kobiet jest to, czy postrzegają zaręczyny jako rodzinną uroczystość, czy też wolą celebrować to sam na sam z ukochanym. Pierwsza grupa, mniej liczna, przeważnie preferuje typowo rodzinne okazje do zaręczyn, jak święta Bożego Narodzenia czy impreza w gronie najbliższych. Całość jest zaaranżowana dużo wcześniej: o planach wiedzą wszyscy uczestnicy, w tym często sama zainteresowana. Często samo pytanie poprzedza wcześniejsza rozmowa z rodzicami przyszłej narzeczonej i prośba o błogosławieństwo z ich strony.

Reklama

Druga grupa wydaje się cieszyć znacznie większą popularnością. Para uważa, że zaręczyny są czymś na tyle intymnym, że powinny się odbyć w romantycznym nastroju, tylko we dwoje. Nie musi to być odosobnione miejsce czy zacisze własnego domu. Ważne, by odbyło się bez asysty bliskich, żeby zakochani mogli napawać się tą chwilą razem. Takie kobiety często ponad rodzinne uroczystości stawiają romantyczne kolacje przy świecach czy sentymentalną wycieczkę po miejscach ważnych dla ich związku: restauracja, w której byli na pierwszej randce, park, w którym miał miejsce ich pierwszy pocałunek czy knajpa, w której się poznali. Marząc o takich zaręczynach chcemy, by wszystko było dopracowane do najmniejszego szczegółu, jak w prawdziwej komedii romantycznej.


Tradycyjnie czy nowocześnie?

Większość z nas to niepoprawne romantyczki. Marzymy o kolacji przy świecach i wszystkim tym, co widziałyśmy milion razy w filmach. Mamy swoją wizję tradycyjnych, idealnych zaręczyn i tego się trzymamy. Chcemy, by miało to miejsce w Walentynki, rocznicę związku lubi inne ważne wydarzenie. Często opowiadamy o tym swoim partnerom, a nawet pokazujemy wymarzone pierścionki czy planujemy wszystko od A do Z.

Są jednak kobiety, które odchodzą od tej stereotypowej wizji restauracji i bukietu czerwonych róż. Wolą spontaniczne zaręczyny, które będą dla nich całkowitym zaskoczeniem. Często chcą, by to mężczyzna przejął inicjatywę i sam wszystko przygotował. Dla nich szczytem marzeń są oświadczyny na wspólnym wyjeździe, niekoniecznie stojąc pod wieżą Eiffla czy oglądając zachód słońca na greckiej plaży. W scenariuszu nie musi być bukietu czerwonych róż czy klękania na jednym kolanie. Zamiast tego mogą być słowa napisane na piasku czy coś znacznie bardziej niekonwencjonalnego, jak transparent czy przemówienie ze sceny na koncercie ulubionego zespołu. W końcu liczą się wspaniałe wspomnienia i spontaniczność!

Ten jedyny pierścionek

Różnicę w podejściach widać również przy rozmowie na temat pierścionków zaręczynowych. W sklepach jubilerskich można znaleźć setki wzorów pierścionków, z których tak naprawdę każdy może być tym zaręczynowym. Co jednak sprawia, że niektóre ozdoby uważane są za biżuterię po prostu ozdobną, a inne z miejsca określane są jako zaręczynowe? Wcale nie chodzi o formę, choć w większości przypadków zaręczynowe pierścionki mają klasyczne kształty. O wiele ważniejszy jest kruszec i obecne w pierścionku kamienie. 

Zaręczynowy pierścionek powinien być zloty (niekoniecznie z żółtego złota) i mieć (choćby niewielki) brylant. Brylanty nie od dziś uważane są za symbol trwałego, niezmiennego uczucia, więc warto by choć jeden pojawił się w zaręczynowym pierścionku. Ezoterycy twierdzą, że brylanty zatrzymują miłość na wieki, a i kultura na przestrzeni wieków ukuła z brylantów symbol zbliżającego się małżeństwa. Niektórzy twierdzą, że zaręczynowy pierścionek powinien mieć także odpowiednią wartość i kosztować tyle, co równowartość 2- 3 pensji przyszłego narzeczonego. Na szczęście znaczna część kobiet jest zdania, że cena nie ma znaczenia, bo liczą się po prostu intencje.


Tradycjonalistki z chęcią sięgną po klasyczne pierścionki, takie jak Jedyny® marki W. KRUK. Takie klasyki cieszą się ogromną popularnością i są doskonałym wyborem zwłaszcza wówczas, gdy partner nie ma pewności, co przypadnie do gustu jego ukochanej. Brylantowa korona oprawiona w ponadczasowe żółte złoto będzie przepięknym symbolem miłości, który każda kobieta z dumą pokaże całemu światu! Klasyczne pierścionki zaręczynowe z brylantem  przygotowane przez jubilerów W. KRUK zachwycają subtelną elegancją, a zakute w  sześcioramiennej koronie brylanty, lśniąc subtelnym blaskiem, emanują wręcz miłością. Co ważne, mając taki pierścionek na serdecznym palcu, na inne można śmiało założyć nawet nowoczesną biżuterię, ponieważ Jedyny pięknie współgra z klasycznymi jak i ultra współczesnymi formami.Klasyczny, ale jednak nieco złamany nowoczesnością pierścionek często jest obiektem marzeń młodych, romantycznie usposobionych kobiet. Przygotowany przez W. KRUK walentynkowy model Romantyczny®, to także ponadczasowa forma pierścionka z koroną, ale wykonana z dwukolorowego złota (żółtego i różowego). Na jego szczycie znajduje się korona opiłowana w kształt płatków lilii, którą  rozświetla imponujący diament o misternym, okrągłym szlifie brylantowym.

 

Sam pierścionek, podobnie jak okoliczności zaręczyn, nie zawsze musi nawiązywać do tradycji i klasyki. Kobiety mające bardziej nowoczesne podejście do życia zainteresuje coś bardziej nietypowego. Można postawić na wielokolorową "obrączkę" (na przykład wykonaną z żółtego i białego złota, jak w pierścionku Wieczny) czy zgeometryzowane cięcie kamienia. Nietypowo szlifowany diament, jak w awangardowych pierścionkach z serii Nowoczesny® W.KRUK. zadaje szyku i jest na pewno oryginalnym sposobem zadania pytania "czy wyjdziesz za mnie?". Osadzony w białym złocie diament w modelu Nowoczesny trudno nazwać klasykiem, ale pomimo swojej bardzo współczesnej formy ma w sobie urok i czar pierścionka zaręczynowego.  Kobiecą, subtelną, ale nieszablonową ozdobą dłoni będzie także  pierścionek Królewski. Sekretem uroku tej propozycji W.KRUK jest niezwykle rzadko dziś spotykany, kwadratowy szlif Asscher, który święcił triumfy w pierwszych dekadach ubiegłego wieku.



Jak wybrać idealny model pierścionka? Tutaj panowie powinni zdać się na swoja intuicje i znajomość gustu ukochanej, podpytać jej przyjaciółki lub po prostu poradzić się sprzedawczyni w sklepie jubilerskim. Ekspedientki w salonach W.KRUK mają ogromne doświadczenie i empatię, więc chętnie i skutecznie pomogą w znalezieniu tego jedynego pierścionka zaręczynowego . 

 

Artykuł powstał we współpracy z marką W. Kruk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje