Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wiemy, kto poprowadzi Meghan do ołtarza. To nie był oczywisty wybór

Wersji podawanych przez media było już kilka. W piątkowe przedpołudnie pałac Kensington oficjalnie poinformował, że Meghan Markle poprosiła swojego przyszłego teścia, księcia Karola, by ten poprowadził ją do ołtarza.

"Panna Meghan Markle poprosiła jego wysokość księcia Walii, by towarzyszył jej w drodze do ołtarza w kaplicy św. George'a w dniu jej ślubu. Książę jest zaszczycony tym że będzie mógł powitać Pannę Markle w rodzinie w tak wyjątkowy sposób" - czytamy w oświadczenie opublikowanym na Twitterze rodziny królewskiej.

Reklama

Informacja podana przez pałac Kensington wzbudziła ogromne kontrowersje. Jeszcze wczoraj brytyjskie media podawały, że królowa Elżbieta zrobiła wyjątek dla Meghan i pozwoliła, by jej matka poprowadziła ją do ołtarza. Zgodnie z tradycją to ojciec panny młodej towarzyszy jej w tym wyjątkowym dniu. We dwoje wyjeżdżają z pałacu, wspólnie udają się w miejsce ceremonii i to on symbolicznie przekazuje rękę córki jej przyszłemu mężowi. Ten scenariusz w przypadku ksiacia Harry'ego i Meghan Markle nie byłby jednak możliwy. 

Tata panny młodej kilka dni temu wywołał skandal. Umówił się z paparazzi, by ci zrobili mu zdjęcia, gdy przygotowuje się do ślubu i przymierza garnitury. Niedługo po tym incydencie mężczyzna przeszedł zawał. Mimo to utrzymywał, że pojawi się na ślubie córki. Wszystko jednak zmieniło się, gdy Thomas Markle został poinformowany, że konieczne będzie przeprowadzenie operacji. Wczoraj Meghan Markle opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym ze smutkiem zawiadamia, że jej ojciec nie będzie obecny na ślubie. "Zawsze troszczyłam się o mojego ojca i mam nadzieję, że zostanie mu dana niezbędna przestrzeń, aby mógł skupić się na swoim zdrowiu" - można przeczytać na Twitterze rodziny królewskiej. 

Na ostatniej prostej

W czwartkowe popołudnie fotoreporterzy przyłapali księcia Harry'ego i Meghan w drodze z Windosru na miejsce ceremonii. Narzeczeni jechali na ostatnią próbę przed swoim wielkim dniem. Ceremonia zaślubin będzie transmitowana w wielu krajach na całym świecie, dlatego tak ważne jest, by nie popełnić żadnego błędu. Przed siedmioma laty ceremonia zaślubin księcia Williama i Kate Middleton zgromadziła przed telewizorami ponad dwa miliardy osób. Szacuje się, że w tym roku ta liczba może zostać pobita.

Ślub księcia Harry'ego i Meghan Markle rozpocznie się w sobotę punktualnie o godzinie 13:00.

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje