Reklama

Reklama

Stare ślubne tradycje, które przetrwały do dziś

Korowaj weselny

Korowaj to rodzaj ciasta drożdżowego, wypełnionego bakaliami i bogato przystrojonego. Według starej tradycji wypiekano go z mleka, które dawały najlepsze krowy we wsi oraz z wody z siedmiu rzek. Korowaj musiał być ozdobiony drożdżowymi ptaszkami, kwiatkami i listkami. O jego prezencję dbały druhny i niezamężne mieszkanki miejscowości. Samym ciastem i nadzieniem zajmowała się matka chrzestna, która również nadzorowała pracę młodych panien. Ślubny kołacz był wypiekany dzień przed weselem i rozdawany gościom następnego dnia. Zwyczaj ten jest charakterystyczny dla Suwalszczyzny, Lubelszczyzny, Podlasia i okolic Mazowsza. Co ciekawe, nasi wschodni sąsiedzi - Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie również praktykują tę tradycję.

Reklama

Prawdziwym królem wśród ciast weselnych jest kołocz śląski. To obrzędowe pieczywo wyróżnia się specyficznym kształtem, ponieważ w odróżnieniu od staropolskiego okrągłego kołacza jest...prostokątny! Zmiana ta była podyktowana raczej praktycznymi względami, gdyż w XIX wieku tradycyjne piece zastąpiono znanymi nam kuchenkami, do których pasowały prostokątne blachy.

Zapiski historyczne podpowiadają jednak, że tradycja wypiekania kołocza śląskiego sięga średniowiecza. Wówczas ciasto serwowano podczas szczególnych dla lokalnej społeczności wydarzeń. Jednym z nich były właśnie wesela. Do dzisiaj, w niektórych miejscowościach wypieka się to ciasto i częstuje gości weselnych w przeddzień zaślubin.

Zabawy na weselach

Nasi przodkowie bawili się na bardzo hucznych weselach, które trwały nawet kilka dni. Zwyczaj długiej zabawy za zdrowie i powodzenie pary młodej przetrwał do dziś. Jak bawili się jednak Słowianie mieszkający na polskich ziemiach?

Możecie się zdziwić, ale większość znanych nam współcześnie zabaw była rozrywką właśnie naszych przodków. Tradycyjne słowiańskie wesele dzieliło się na dwa rodzaje. Jedno poświęcane było czci bóstw związanych z siłami natury - wodą, ogniem i porami roku. Słowianie prosili wówczas o urodzajne plony. Drugi rodzaj dał początek naszym weselnym zabawom i to właśnie z niego pochodzi popularny obrzęd, podczas którego niezamężne dziewczęta broniły panny młodej przed zakusami jej wybranka.

Z tego rodzaju słowiańskich zabaw weselnych pochodzi również wodzirej. W dawnych czasach gości weselnych zabawiali tzw. igrycy, którzy grali na takich instrumentach jak drewniana piszczałka, bębny, czy długa trąba. Oprócz muzykowania przedstawiali także przeróżne sztuczki, żarty, czy prowadzili weselne aktywności.

***Zobacz także***

Dowiedz się więcej na temat: ślub | tradycje ślubne | Słowianie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje