Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Przetakiewicz i Rooyens: Taka miłość się nie zdarza

Po raz pierwszy opowiadają o swoim uczuciu, które zaskoczyło ich oboje. Przeczytaj fragment tekstu, który znajdziesz w październikowym numerze magazynu PANI.

Joanna:

Reklama

Nie planowałam tego związku, on się po prostu wydarzył. Rinke ujął mnie męskością i charyzmą. Mogę na nim polegać. Poznaliśmy się 9 lat temu, przed pierwszym pokazem mojej marki mody La Mania, która wtedy debiutowała. Przyjaciółka Aldona Wejchert powiedziała mi, że jeśli wydarzenie ma być profesjonalne, to najlepiej, żeby było zrealizowane przez jego firmę producencką. Chodziło o pokaz mody w Muzeum Narodowym: modelki jako żywe obrazy. Niestety, musiałam ten pomysł zmienić. Gdy zadzwoniłam do Rinkego z przeprosinami, usłyszałam: "Nie ma problemu!".(...)

Rinke:

Wpadła mi w oko już dawno temu, ale nie sądziłem, że kiedykolwiek będziemy razem. Joanna jest dla mnie ucieleśnieniem chłopięcego marzenia, niczym kobieta z plakatu. Mijaliśmy się wiele razy na imprezach show-biznesowych. A poznaliśmy się, kiedy miałem zorganizować jej pierwszy pokaz mody. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie: uroda, charakter, styl bycia. Po Balu Dziennikarzy zagadnąłem ją przez SMS, ale wycofałem się, gdy dość chłodno odpowiedziała, że ogląda film z synami. Ucieszyłem się, kiedy wysłała mi zaproszenie na pięćdziesiątkę. Nie mogłem być, ale zaczęliśmy do siebie pisać. Przeprosiłem za nieobecność i zaproponowałem, że przygotuję dla niej coś wyjątkowego. Zaczęliśmy flirtować. (...)


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje