Reklama

Reklama

Odpłynąć z Diorem

Hołd dla powojennego krawiectwa Paryża

Kreacje haute coutur spod igły Diora zajmują centralne miejsce wystawy, która podzielona jest na dwie części. Projektant z Paryża od początku swojej kariery podkreślał walory damskiej sylwetki, dlatego zyskał miano rewolucjonisty. Dowodów na jego nowoczesną wizję kobiecych kształtów nie brakuje. Jego prace od ponad siedemdziesięciu lat stanowią symbol najwyższej elegancji i wciąż inspirują projektantów. 

Reklama

To właśnie kreacje pochodzące z najbardziej znanego na świecie powojennego domu mody "Christian Dior" przyciągają wzrok odwiedzających wystawę. Wśród eksponatów, na oryginalnym manekinie z 1949 r., znajdziemy m. in. projekt słynnego kostiumu "Bar", który był przedsmakiem stylu określanego jako New Look.

New Look


Obcowanie z tymi kreacjami pozwala poczuć klimat pracowni Christiana Diora. Kluczem spójnego stylu okazał się alfabet. Na bazie liter: H, A, Y Dior tworzył kolekcje w połowie ubiegłego stulecia. Znakiem rozpoznawczym stał się niewielki kapelusz okalający twarz. Potem przyszedł czas na wypychane watą ramiona żakietów, które uwydatniały talię osy. Uzyskanie kształtu  klepsydry stało się obsesją projektanta. 

Tak powstała spódnica szyta z koła, która na początku nie miała pochlebnych recenzji. Na jej wykonanie zużywano dwadzieścia pięć metrów materiału, co w latach 50. uważano za rozrzutność i marnotrawstwo. Jednak panie szybko doceniły kształt i długość do połowy łydki, które zgrabnie korespondowały z butem na obcasie, tworząc nowe proporcje kobiecego ciała.

Można odpłynąć, podziwiając mistrza paryskiego haute coutur. Dlatego twórcy łódzkiej wystawy postawili na kontrasty. Z projektami Diora sąsiadują m.in. projekty Niny Ricci. Czujne oko wyłapie także kostium Chanel, czy sukienki domu mody Lanvin. Nie brakuje też akcentów powojennego pokolenia projektantów: Yves Saint Laurent, Pierre Cardin, czy Andre Courreges. 

Do tej pory zbiory Adama Leja prezentowane były w wielu miejscach na świecie. Czy doceni je polska publiczność? Łódzka wystawa czynna jest do końca sierpnia.

Zobacz także: 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje