Reklama

Reklama

Marnowanie żywności. Chleb powszedni Polaków

Konsumpcjonizm nas pożera

Papież Franciszek kilka lat temu wytknął Europejczykom konsumpcjonizm. "Wyrzucanie jedzenie jest jakby kradzieżą ze stołu ubogich, głodnych! Zachęcam wszystkich do zastanowienia się nad problemem utraty i marnowania żywności, aby znaleźć drogi i sposoby, które podejmując poważnie tę problematykę, byłyby nośnikami solidarności i dzielenia się z najbardziej potrzebującymi". Czy tych "nośników solidarności" przybywa?

Edukacja i promowanie inicjatyw takich jak  np. jadłodzielnie czy Banki Żywności plus rozwiązania mobilne, takie jak "Too Good To Go" zdecydowanie łączy ludzi z miejscami, gdzie są nadwyżki żywności. Zostały też wprowadzone rozwiązania na poziomie systemowym. Dużą rolę w Polsce odegrała  m.in. "Ustawie przeciwko marnowaniu żywności". To wszystko to właśnie owe nośniki. W listopadzie 2010 nasz przedstawiciel wypowiadał się właśnie podczas konferencji zwołanej przez papieża Franciszka, podkreślając wpływ marnowania jedzenia również na środowisko naturalne.

Reklama

Producenci i rolnicy włączają się w działania przeciwdziałające marnowaniu żywności?

- Jednym z rozwiązań jest właśnie zorganizowanie rynku zbytu dla nadwyżek żywności, której przecież nikt tak naprawdę nie chce wyrzucać. Producenci i rolnicy zazwyczaj nie mają infrastruktury potrzebnej do sprzedaży produktów bezpośrednio konsumentom, więc jest to wyzwanie systemowe. Podczas pandemii zaobserwowaliśmy, że na wiele towarów nagle zniknął popyt, a góry niesprzedanego jedzenia zalegały u rolników i dystrybutorów. W kilku krajach uratowaliśmy już za pomocą aplikacji "Too Good To Go" m.in. ser czy ziemniaki.

- Z kolei dla producentów wyzwaniem są często wyśrubowane przepisy. Dotyczą  nienagannego wyglądu owoców i warzyw oraz opakowań (np. drobne błędy na etykietach, zły termin ważności lub jego brak eliminują partię). Zdecydowanie potrzebne są dodatkowe rozwiązania systemowe i przepisy prawne, które pozwolą na dysponowanie takimi "nieprzyjętymi" do sprzedaży produktami. 

Problem marnowania żywności zauważa Unia Europejska. Nad czym obecnie pracują urzędnicy i aktywiści?

- Osoby związane z ruchem "Too Good To Go" na co dzień zajmuje się rzecznictwem dotyczącym zmian w systemie, które pozwolą ograniczyć marnowanie jedzenia na świecie. W tej chwili ściśle współpracujemy np. z ONZ w przygotowaniach do Dnia Walki z Marnowaniem Jedzenia. Kampanie, jakie przeprowadzimy we wszystkich miastach, będą ściśle związane z celami zrównoważonego rozwoju ONZ, a dokładnie z celem 12.3 - by ograniczyć o połowę marnowanie jedzenia do 2030 roku. W Brukseli z kolei rozmawiamy na co dzień z przedstawicielami krajów na temat zmian lokalnych rozporządzeń. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje