Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Latanie mają we krwi!

Na świecie tylko 5 procent licencjonowanych pilotów to kobiety, nic zatem dziwnego, że zdjęcie tej załogi obiegło cały świat! Mama i córka za sterami samolotu linii Delta Airlines mają szansę stać się inspiracją dla wielu dziewczyn, które marzą o podniebnych podróżach nie tylko w fotelu pasażera.

Kapitan Wendy Rexon i jej córka Kelly Rexon, pierwszy oficer, zostały "przyłapane" za sterami Boeinga 757 podczas lotu z Los Angeles do Atlanty. To nie jedyny lot, jaki wykonywały wspólnie, ale tym razem wśród pasażerów znalazł się John R. Watret, z Uniwersytetu Lotniczego Embry-Riddle, który zrobił paniom zdjęcie i podzielił się informacją na Twitterze. Mężczyzna pochwalił lot i wyraził nadzieję, że ta niezwykła załoga będzie inspiracją dla innych kobiet.

Latająca rodzina

Reklama

Co ciekawe, druga córka pani kapitan, Kate, również jest pilotem. Latanie jest niewątpliwie czymś, co obie dziewczyny wyniosły z domu, ponieważ pilotem jest również ich ojciec Michael Rexon i dziadek ze strony matki.

Kelly i Kate już jako małe dziewczynki zakładały czapki pilotów. Kelly zaczęła latać w wieku 16 lat, a jakiś czas później... była instruktorką swojej młodszej siostry. Ponieważ latanie fascynuje całą rodzinę, nie dziwi fakt, że również okres wakacyjny dziewczyny wykorzystywały, by szkolić umiejętności.

Lotnictwo potrzebuje kobiet

W Stanach Zjednoczonych kobiety stanowią około 7 proc. licencjonowanych pilotów, ale przypuszcza się, że ten odsetek szybko będzie się zwiększał. W ciągu najbliższych 20 lat lotnictwo cywilne w USA będzie potrzebowało 790,000 nowych pilotów. To ogromne zapotrzebowanie sprawiło, że branża lotnicza otworzyła się na kobiety (dotyczy to również stanowisk technicznych, inżynieryjnych itp.). Barry Butler, rektor Uniwersytetu Lotniczego Embry-Riddle, stwierdził wprost: "Potrzebujemy więcej kobiet w całej branży lotniczej od hangaru serwisowego po wieżę kontroli i stanowiska w zarządzie". Pozostaje mieć nadzieję, że docenienie kobiet będzie miało również swoje odzwierciedlenie w zarobkach, ponieważ jak do tej pory branża lotnicza wyróżnia się jednymi z największych dysproporcji jeśli chodzi o płace kobiet i mężczyzn.

Za sterami samolotów polskiego przewoźnika LOT również można spotkać kobiety. Pod koniec 2018 roku LOT zatrudniał 36 pań na stanowisku pilota: 14 z funkcją kapitana, a 22 - pierwszego oficera. Oznacza to, że poziom zatrudnienia kobiet wynosi 6-7 proc. i nie odbiega od wyników takich przewoźników jak np. Lufthansa.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje