Reklama

Reklama

Księżna Kate i książę William obchodzą dziesiątą rocznicę ślubu

Minęła dekada odkąd księżna Kate i książę William stanęli na ślubnym kobiercu. Księżna i książę Cambridge sakramentalne "tak" powiedzieli sobie w 2011 roku. W ciągu dziesięciu lat trzykrotnie zostali rodzicami. Książę Jerzy, księżniczka Charlotte oraz książę Louis to owoce ich miłości. Gdzie się spotkali po raz pierwszy i jak wyglądały początki ich związku?

ICH UCZUCIE ZACZĘŁO KIEŁKOWAĆ NA STUDIACH

Książę William został zaproszony na charytatywny pokaz mody. Bilet na event w pierwszym rzędzie kosztował 200 funtów. Książę William zrobił wszystko, aby mieć tę miejscówkę. Wśród modelek pojawiła się  Kate. Na wybiegu prezentowała się w przezroczystej sukience i  bieliźnie. Od razu wpadła w oko starszemu synowi księcia Karola. Niestety w tym czasie serce pięknej brunetki  było zajęte. Jednak wnuk królowej Elżbiety II postanowił być kroplą, która drąży skałę i jak widać, jego starania przyniosły oczekiwany efekt. Najpierw była przyjaźń, ale uczucie z każdym kolejnym miesiącem przybierało na sile. Na drugim roku studiów para postanowiła razem zamieszkać. Decyzja o ślubie była rzeczą naturalną.

Reklama

Media podejrzewały romans, ale pierwsze oficjalne zdjęcie pary pojawiło się w 2004 roku, kiedy Kate i William postanowili spędzić wspólne chwile na nartach w Klosters. Wówczas obiektywy aparatów były skierowane na atrakcyjną brunetkę. O komentarz w tej sprawie proszono przyjaciół, jednak najbliższe otoczenie nie komentowało zaistniałej sytuacji, tłumacząc, że to niestosowne.

KSIĘŻĘ WILLIAM ZAKOCHANY

Mijały kolejne lata. Romans między Kate i Williamem rozkwitał. I nagle pojawiła a się okazja do wyjścia z cienia. Ślub córki księżnej Kornwalii Laury Parker Bowles był pretekstem dla księcia Williama, aby zaprezentować się u boku wyjątkowej kobiety, która zawładnęła sercem przyszłego następcy brytyjskiego tronu. To był jasny przekaz ze strony księcia Williama, który pokazał, że ten związek traktuje poważnie.

Jednak o zaręczynach nie było mowy, ważniejsze były obowiązki. Dla zakochanych liczyło się  wykształcenie. Skończenie studiów oboje uznawali za priorytet. W 2005 roku pożegnali się z uniwersyteckim życiem, a swoje obrony uczcili w kameralnym rodzinnym gronie przy wspólnej kolacji. To był ten moment, kiedy wiedzieli, że beztroska dobiega końca i od tej pory ich życie będzie obarczone regułami i zasadami, od których na studniach William mógł chwilowo odpocząć.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje