Reklama

Reklama

Komunie 2021. Czy leci z nami pilot?

Co najmniej dwie i pół koperty

Reklama

700 do 2 tys. złotych, jeśli wierzyć internetowym forom, tyle w tym roku należy włożyć do koperty wręczanej komunijnemu dziecku. Do zapłaty kary za organizację, przekraczającego limit osób przyjęcia komunijnego, trzeba byłoby by mieć co najmniej dwie i pół koperty. I to z tych grubszych. O ile policyjny mandat to koszt 500 zł, o tyle sankcje nakładane przez sanepid są o wiele bardziej dotkliwe i mogą  wahać się od 5 do 30 tys. złotych. Przekonali się o tym nie raz kontrolowani przez służby restauratorzy i właściciele klubów fitness.

Czy rodzice dzieci komunijnych mogą spodziewać się podobnych interwencji? Odpowiedź, jak w przypadku większości dotyczących komunii pytań, brzmi: nie wiadomo. Policja, pytana o plany związane z majowymi uroczystościami,  odsyła do Sanepidu, ten zaś podaje dość ogólną odpowiedź: - Ograniczenia przeciwepidemiczne wynikają z  rekomendacji Rady Medycznej i są ujęte w formie Rozporządzenia Rady Ministrów. Policja, inspekcja sanitarna i inne służby reagują na sygnały o ich łamaniu, zgodnie ze swoimi kompetencjami   -  tłumaczy rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Jan Bondar.

Rodzice "policji na komunii" trochę się obawiają. Strach nie jest u nich jednak dominującym uczuciem. Gdyby stworzyć ranking okołokomunijnych emocji, w pierwszej trójcie trzeba by ustawić zmęczenie, żal i złość.   - Wydaje się, że dla władz to w ogóle nie jest temat. Chyba zapomnieli o dzieciach komunijnych - mówi Magdalena Bauza. - Księża zaś koncentrują się wyłącznie na religijnej stronie uroczystości, mówią, że to co później, obiad, spotkanie, nie jest ważne. Moim zdaniem jednak jest. Dla części rodzin komunia to pierwsza od długiego czasu okazja, by pobyć razem.

Dodajmy - pobyć razem bez lęku.  - Jeśli pogoda dopisze, chciałabym zorganizować przyjęcie w ogrodzie - mówi Anna.  - My i dzieci przeszliśmy już Covid, dziadkowie są zaszczepieni,  podobnie jak większość cioć i wujków. Czego mamy się obawiać? 

W obliczu tego chaosu najspokojniejsi wydają się być sami zainteresowani. Choć komunijne dzieci zwykle ekscytuje się perspektywą sukienki, prezentów i przyjęcia, w tym roku nie przejawiają ani entuzjazmu ani rozczarowania. Im już w tej pandemii wszystko jedno.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje