Reklama

Reklama

Karolina Pilarczyk: Najsłynniejsza polska "blachara"

"Hermetycznie zamknięty świat sportów samochodowych otworzył swe podwoje przed zdeterminowaną kobietą" - mówi o sobie Karolina Pilarczyk /materiały prasowe

Z szerokim uśmiechem, nieco zawadiacko mówi o sobie, że jest "blacharą", bo kocha piękne samochody, ale bardziej od ich wyglądu interesuje ją, jaka jednostka napędowa drzemie pod maską. Karolina Pilarczyk to pierwsza kobieta w Polsce, która zdobyła licencję Polskiej Federacji Driftingu i dziś jako zawodowy kierowca, z sukcesami spełnia się w motosporcie.

Reklama


- Gdybym miała umrzeć dzisiaj, to umarłabym szczęśliwa - mówi w rozmowie ze Styl.pl Karolina Pilarczyk, jedna z pierwszych Polek, która weszła w świat wydawałoby się męskiego sportu motorowego, jakim jest drifting.

Przez wiele lat musiała udowadniać swoim kolegom, że "ładna dziunia na obcasie", jak wówczas o niej prześmiewczo mówiono, jest w stanie dorównać facetom "od palenia opon". Wiele lat poświęceń, wyrzeczeń, inwestowania ogromnych pieniędzy w ten drogi sport sprawiły, że w końcu przestała być wyłącznie maskotką zawodów i stała się najlepszą polską drifterką.

Reklama

Karolina Pilarczyk nie ma żadnych rodzinnych tradycji motosportowych. Jej tata jest informatykiem, mama aktorką. Rodzice nalegali, by córka została specjalistką od IT, zamiast siedzieć w garażu w smarach po uszy i zgłębiając tajniki mechaniki samochodowej. Okazało się, że jeśli jest się odpowiednio zmotywowanym i zawziętym, można połączyć oba interesy. Dziś Karolina Pilarczyk z sukcesami startuje w zawodach drifowych, zaś w wolnym czasie pisze doktorat z informatyki.

Zapraszamy do obejrzenia reportażu Łukasza Piątka o najlepszej polskiej drifterce - Karolinie Pilarczyk:

Reportaż powstał w ramach cyklu "Płeć: Kobieta. Moc: Petarda".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje