Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jeśli nie oliwa, to co?

​Zwykle kupujemy popularne: rzepakowy, słonecznikowy, z pestek winogron. Dziś wybór olejów jest jednak większy. Warto przełamać przyzwyczajenia, spróbować mało znanych polskich, bo mają oryginalny smak i są wyjątkowo zdrowe.

Dlaczego oliwę z oliwek uważa się za najzdrowszą? - zapytałam prof. Williama S. Harrisa, eksperta w dziedzinie badań nad tłuszczami, podczas jego wizyty w Polsce. Twierdzi, że to jeden z najbardziej wartościowych olejów. Dostarcza przeciwstarzeniowych polifenoli, witaminy E i kwasu oleinowego, który obniża poziom złego cholesterolu.

Reklama

- Oliwa z oliwek jest popularna, bo stanowi element diety śródziemnomorskiej, która uchodzi za najzdrowszą. Jednak w dużej mierze sukces zawdzięcza dobremu PR-owi - ocenia profesor, dodając, że inne oleje roślinne mogą być równie zdrowe. 

Na warszawskim BioBazarze zadziwia wybór polskich olejów: z lnu, czarnuszki, ostropestu, pestek dyni... Nie wiem jednak, czym się różnią i jak je stosować. I czy warto wydawać na nie pieniądze - buteleczka kosztuje więcej niż duże opakowanie zwykłego oleju. 

Najlepsze: lniany i rydzowy

Jeśli nie oliwa z oliwek, to jaki olej można uznać za najzdrowszy? - pytam dietetyczkę Hannę Stolińską. - Najlepszy skład ma olej lniany - mówi ekspertka. - W porównaniu z innymi tłuszczami roślinnymi ma idealne proporcje niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i -6. Tych pierwszych powinno być w diecie cztery-pięć razy więcej niż drugich. Są ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia i nerwowego. - Dużo kwasów omega-3 zawierają ryby, jednak jemy ich zbyt mało - dodaje ekspertka. - Jedna, dwie łyżki oleju lnianego dziennie uzupełnią niedobory skuteczniej niż suplement diety. 

Bonus: olej z nasion lnu łagodzi problemy trawienne. Do czego używać? Pasuje zarówno do dań na słono, jak i słodko, jest świetny zwłaszcza do śledzi. 

Oleju z nasion lnu nie należy mylić z olejem z lnianki, częściej nazywanym rydzowym. Wbrew pozorom nie uzyskuje się go z grzybów, lecz z rośliny o nazwie lnianka siewna (inaczej rydz), której nasiona mają rdzawe zabarwienie. To najstarsza w Polsce hodowlana roślina oleista. Przez długie lata nie była uprawiana, niedawno wróciła do łask i dziś w Wielkopolsce znowu tłoczy się z niej olej. 

- Rydzowy ma niemal równie dobre proporcje kwasów tłuszczowych co lniany, a dodatkowo dużo witaminy A ważnej dla wzroku i witamin z grupy B - zachwala dietetyczka. - Tych ostatnich często brakuje wegetarianom, dlatego olej rydzowy polecam szczególnie osobom niejedzącym mięsa, ale też ze skłonnością do obniżonego nastroju. 

Do czego używać? Najlepiej pasuje do sałatek i twarogów. 

Specjalne wymagania

"Niszowe" oleje roślinne zwykle tłoczone są na zimno. - Niska temperatura pozwala zachować cenne dla zdrowia składniki, smak i aromat - tłumaczy Hanna Stolińska. 

Przydatne wskazówki: wybieraj małe butelki z ciemnego szkła. By olej nie stracił cennych właściwości, chroń go przed światłem i wysoką temperaturą. Specjaliści zalecają, by niektóre oleje, zwłaszcza lniany, z pestek dyni i czarnuszki, przechowywać w lodówce, a zawartość butelki wykorzystać w ciągu miesiąca od otwarcia. 

Ważne jest także to, by oleje tłoczone na zimno spożywać również tylko na zimno. Do smażenia lub gotowania lepszy będzie tłuszcz rafinowany. - Ma wprawdzie mniej wartości odżywczych, za to wyższy punkt dymienia - wyjaśnia specjalistka. Co to takiego? Temperatura, w której powstają szkodliwe dla zdrowia substancje, jak rakotwórcza akroleina. 

Nawet najlepszej jakości oleje roślinne wymagają nie tylko odpowiedniego podania, ale też... umiaru. Łącz je z warzywami, ale nie z chlebem, ryżem czy ziemniakami. Jedz nie więcej niż dwie łyżki dziennie. Zdrowy tłuszcz to jednak nadal tłuszcz.

>>> Czytaj na kolejnej stronie. Oleje wspierające dolegliwości zdrowotne <<<


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje