Przejdź na stronę główną Interia.pl

Herbaciarnia jak świątynia

Ceremonia picia herbaty to wielowarstwowe doświadczenie, w ramach którego uczestnicy mogą cieszyć się smakiem kunsztownie przygotowanego pożywienia i napojów w stanie świadomości wyniesionym na wyższy poziom przez stosowne otoczenie herbaciarni. Doświadczenie tej ceremonii bazuje po części na przyjemności estetycznej, wywoływanej przez elementy wabi sabi będące częścią herbaciarni. Wiele napisano na temat tej ceremonii, a opinie bywają różne: od zachwytu po przemożną nudę.

Przeczytaj fragment książki "Wabi sabi. Japońska sztuka dostrzegania piękna w przemijaniu" Andrew Junipera:

Reklama

Herbaciarnia jest dla wabi sabi tym, czym kościół dla chrześcijaństwa. Obydwa miejsca uświęcają ideały i filozofie, kultywując atmosferę stosowną do realizacji duchowych celów. W kościele obecne jest wrażenie czci wobec Boga, pośród ścian i witraży mamy do czynienia z gloryfikacją wielkości i wszechmocy Boga. W herbaciarni doświadczamy natomiast okazania szacunku dla pozbawionej ozdób prostoty, ponieważ wielkość można odnaleźć w niepowstrzymanej ekspresji tego, co proste i pokorne. Idea, by zamienić kościół i herbaciarnię miejscami, przytacza na myśl ciekawe wyobrażenia. Ceremonia picia herbaty, odbywająca się zazwyczaj w odosobnionym, prywatnym pomieszczeniu, była jedną z głównych form sztuki wabi sabi. To przez ten na poły religijny rytuał mistrzowie ceremonii, dobrze zaznajomieni z filozofią zen, wyrażali swoją miłość wobec sztuki przepełnionej wabi sabi. Tworzyli swe miejsca czci w ten sam sposób, w jaki kler tworzył kościelną estetykę. Rozwój obydwu stylów dyktowany był przez duchowe poglądy.

Korzenie tradycji

Japońska ceremonia picia herbaty, w której sztuka i filozofia wabi sabi scementowały swe podstawowe idee, ma swoje korzenie w XII-wiecznych Chinach, w tamtejszej ceremonii, kiedy to mnisi zen pijali herbatę, robiąc to w ramach duchowego rytuału. Lecz w przeciwieństwie do Chin, gdzie wyrafinowana kultura uległa zniszczeniu w XIII w. w wyniku inwazji mongolskiej, w Japonii ceremonia ta była dalej doskonalona.

Arystokracja Japonii bardzo zainteresowała się piciem herbaty i nie trzeba było długo czekać, kiedy napój ten zyskał miano wysublimowanego, którym można się było cieszyć w wyrafinowanej atmosferze. W okresie Kamakura (1185 - 1333) ceremonia picia herbaty zaczęła się formalizować, ustalono pewne zasady oraz etykietę. Ceremonia była popularyzowana wraz z naukami zen i obydwa nurty rozwijały się równolegle w całej Japonii. Dzięki poglądom zen, że wielkość odnajdujemy w najmniejszych z rzeczy, kładziono duży nacisk na najdrobniejsze aspekty życia, wraz ze skupieniem na szczegółach przyszła dbałość, a z dbałością — medytacyjne aspekty ceremonii picia herbaty. Silne skupienie wymagane do przeprowadzenia ceremonii było formą zarówno dyscypliny, jak i oczyszczenia, ponieważ poprzez skoncentrowanie umysłu na mikrokosmosie herbaciarni pozostałe troski życiowe obracały się w nicość.

W trudnym okresie Muromachi (1336 - 1573), kiedy zwaśnione klany dążyły do gromadzenia władzy i wpływów, klasa samurajów odnalazła spokój ducha w wyrafinowanym świecie ceremonii picia herbaty. Wkroczenie do małego pomieszczenia sprawiało, że samuraj odgradzał się od swej roli i odpowiedzialności, od trudów walki, trafiając do miejsca spokoju i harmonii, w którym świat znowu nabierał sensu. Jak w przypadku innych wielkich osiągnięć artystycznych, przewrót okresu Muromachi doprowadził do olbrzymiego rozwoju sztuki Japonii. Ironią jest, że w okresie największych trudów zrodziła się najwspanialsza sztuka, i to właśnie w tym czasie opracowano podstawy dla ceremonii picia herbaty, jak również dla innych form japońskiej sztuki.

Mnich zen Ikkyū (1394 - 1481), żyjący w okresie wielkiej niestabilności politycznej, był istotną postacią zarówno dla zen, jak i dla rozwoju ceremonii picia herbaty w stylu wabi sabi. Ikkyū uważany jest za nieślubnego syna cesarza Go-Komatsu i kobiety z dworu Kioto.

Jego dość ekscentryczne zachowanie, uwielbienie dla hedonizmu (zwłaszcza cielesnych uciech) i poczucie humoru uczyniły go ulubieńcem zamożniejszych mieszkańców miasta. W swej miłości do życia i niechęci wobec formalności i zasad Ikkyū popularyzował ceremonię picia herbaty, a nawet sugerował, że jest ona bardziej produktywna niż godziny spędzone na samotnej medytacji. Zgodnie ze  swym poczuciem powściągliwości dążył do tego, by ceremonia picia herbaty odeszła od formy przechwałek bogactwem, a skupiła się na duchowej unii dwojga lub więcej osób, które, przy zachowaniu spokoju i odrzuceniu pożądania, mogłyby medytować nad pięknem i krótkotrwałością życia. Choć to postaci Sena no Rikyū często przypisuje się bycie "ojcem" ceremonii picia herbaty, wiele pierwotnych idei i zastosowanie prostych naczyń zawdzięcza się właśnie osobie Ikkyū.

Wejście na świeckie tory

Sen no Rikyū jest uznawany za współtwórcę i mistrza ceremonialnego przyrządzania i picia zielonej herbaty. Jego skupienie na równowadze estetycznej i szczególne upodobanie do prostoty pomogło w zmianie przeznaczenia ceremonii. Zamiast na demonstracji bogactwa i kultury, zaczęto skupiać się na unii dwóch istot dążących do czystości i prawdy. Choć Sen no Rikyū musiał popełnić rytualne samobójstwo na rozkaz swego mistrza, jego wpływ na sztukę i to, jak w tej sztuce wykorzystywano zen, były olbrzymim osiągnięciem, które inspirowało Japończyków w kolejnych stuleciach.

To właśnie wpływy zen spopularyzowały stosowanie zgaszonych kolorów oraz prostych naczyń, a także przewagę funkcji nad formą. Lecz dopiero Rikyū udało się skrystalizować te idee w estetyczną całość i połączyć ze sobą ogród, herbaciarnię, jedzenie, napój i rozmowę w wyrafinowaną formę sztuki, jaką dzisiaj jest ceremonia picia herbaty. Wygląd herbaciarni był przedłużeniem zasad projektowania
klasztorów zen, z naciskiem kładzionym na prostotę i rzeczowość.

Mała, krucha chata jest tymczasowym schronieniem dla podróżnika, tak jak ciało jest tymczasowym schronieniem dla duszy. Za czasów Rikyū powstał sformalizowany wzór dla ceremonii picia herbaty, a pewne zasady zostały ustanowione według wskazówek ówczesnych mistrzów ceremonii. Wiele z idei, które opracowano 500 lat temu, pozostało praktycznie niezmienionych do dziś.

Doświadczenie ceremonii

Ceremonia picia herbaty to wielowarstwowe doświadczenie, w ramach którego uczestnicy mogą cieszyć się smakiem kunsztownie przygotowanego pożywienia i napojów w stanie świadomości wyniesionym na wyższy poziom przez stosowne otoczenie herbaciarni. Doświadczenie tej ceremonii bazuje po części na przyjemności estetycznej, wywoływanej przez elementy wabi sabi będące częścią herbaciarni. Wiele napisano na temat tej ceremonii, a opinie bywają różne: od zachwytu po przemożną nudę.

Idealny obraz ceremonii picia herbaty, który być może jest dalekim krewnym współczesnego odpowiednika, wygląda mniej więcej tak: Mistrz ceremonii określa, kiedy odbędzie się ceremonia, i wtedy z najwyższą troską wybiera, a potem zaprasza małą grupę uczestników, których osobowości i pozycja społeczna stosownie by się równoważyły. Data ceremonii może zbiegać się z wyczekiwanym wydarzeniem naturalnym, takim jak zakwitanie wiśni czy zmiana kolorów liści na jesień. W zależności od pory roku czy bieżących nastrojów mistrz ceremonii dobiera temat dla machiai, inaczej: spotkania, dzięki czemu całe wydarzenie jest jednolite i  konsekwentne.

Kiedy wszystko jest przygotowane, mistrz oznajmia swą gotowość gościom, zwilżając kamienne stopnie przy wejściu do herbaciarni. Po przybyciu goście czekają w specjalnym pomieszczeniu zwanym machiaishitsu, gdzie mają okazję się ze sobą zapoznać i określić swoją kolejność w ceremonii. Kiedy herbaciarnia została już skrupulatnie oczyszczona i wszelkie akcenty artystyczne znalazły się na swoich miejscach, mistrz ceremonii zaprasza gości, by przeszli przez ogród do małej herbaciarni. Przechodząc przez ścieżkę o nierówno ułożonych kamieniach, która została opracowana, by poprowadzić gości przez specjalne elementy rozmieszczone w ogrodzie, uczestnicy powinni się mentalnie przygotowywać do ceremonii — celem przygotowania jest porzucenie siebie, odsunięcie przyziemnych trosk, by móc doświadczyć duchowego aspektu ceremonii. Mech porastający wilgotne skały, wydający się tak żywy w swych mnogich odcieniach, nurt strumienia w bambusowych korytkach spływający do antycznej misy, żywe jesienne kolory liści klonu — wszystkie te elementy zapraszają ducha do porzucenia świata materialnego na rzecz niedoścignionego piękna i naturalnej niedoskonałości ulotnego świata.

Mentalnie przygotowani goście przechodzą następnie przez małe drzwi symbolizujące absolutną równość statusu społecznego i są witani przez aromat najczystszego kadzidła, wkraczając do herbaciarni. W tokonoma, czyli alkowie, doskonale zrównoważona i niezwykle prosta aranżacja kwiatów umieszczona jest pod kakejiku, wiszącym zwojem — kwiaty odzwierciedlają przekaz kakejiku. Przekaz samego wzoru jest znowu aluzją do tematu spotkania, a goście będą chłonąć znaczenie zwoju i wzoru, który grubym czarnym tuszem nakreślono na jasnym tle.

Kiedy wszystko jest już gotowe, mistrz ceremonii może w końcu wykorzystać swe umiejętności, by stosownie przywitać zaproszonych i zaoferować im poczęstunek oraz napitek. Poszczególne ruchy mistrza to czysta poezja, kiedy jego koncentracja niesie ze sobą płynność i precyzję w każdym czynie. Lata praktyki kierują każdym ruchem, wykonywanym niezliczoną ilość razy w przeszłości, wnosząc każdy najdrobniejszy gest w nasz świat w najczystszej postaci, a jest to sztuka bez sztuki, sztuka bez myśli, sztuka jako czyste połączenie z najwyższą rzeczywistością. Doskonała klarowność umysłu i płynne ruchy mistrza wywołują hipnotyczny efekt u uczestników, którzy następnie stają się jednością z umysłem i duchem mistrza ceremonii.

Oto niebo i zapomnienie poszukiwane na ziemi — zazdrosny intelekt strzegący każdej naszej myśli i czynu zwalnia nas ze swego ucisku, pozwalając nam smakować rzeczywistość teraźniejszego, nieskończonego, zadziwiającego i wspaniałego świata, który wszyscy porzuciliśmy we wczesnym dzieciństwie.

Fragment pochodzi z książki "Wabi sabi. Japońska sztuka dostrzegania piękna w przemijaniu Andrew Junipera (Wydawnictwo Sensus).


Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje