Reklama

Reklama

Gry terenowe. Czy kleszczowski las stanie się rezerwatem?

Walka, wojna, batalia – tak zwykło się określać starania obrońców przyrody. Jednak, widziane z bliska, przypominają raczej zabawę w kotka i myszkę. Czy raczej - grę w podchody.

Nie zdążyłyśmy dobrze zmarznąć, gdy pojawiło się drzewo z pomarańczową kropką. Znaczyło to dwie rzeczy: pierwsza, że od samochodu nie odeszłyśmy zbyt daleko; druga, że drzewo wytną.

Reklama

Idę przez śnieg do drzewa, zobaczyć, co w nim takiego, że wytną. Nic w nim takiego. Drzewo jak drzewo: cienkie, proste, brzoza. Patrzę na Annę Treit, moją przewodniczkę po lesie, inicjatorkę akcji Ratujmy Kleszczowskie Wąwozy.  - Nic temu drzewu nie brakuje - mówię. - Ma uschniętą gałąź - odpowiada. - I to wystarczy? - Wystarczy.

Gra terenowa I: Przespaceruj się po lesie, po drodze wypatruj pomarańczowych kropek i kresek. Zwróć uwagę na to, na jakich drzewach są narysowane. To drzewa stare czy młode? Zdrowe czy chore? Samotne, czy rosnące wśród innych?

Jestem krótkowidzem, więc, słabo mi idzie wypatrywanie. Anna pokazuje: - Tam jest, widzisz?  - Na tym podwójnym? - Chodziło mi akurat o tego świerczka, ale tak, na tym podwójnym też.

Po chwili okazuję się, że wzrok jednak nie jest problemem. Tyle tych znaczków: na bukach, brzozach, grabach. Na dużych, na małych. Na pojedynczych, na podwójnych. Pomarańczowe, ładnie kontrastują ze śniegiem.

- Brzydko i szybko - tak się tnie. Przyjeżdżają ciągniki, piły elektryczne, forwardery do sciągania drewna. Nie sterują nimi lokalni drwale, którzy znają las od dziecka, ale robotnicy z całej Polski. Są w stanie w tydzień, dwa, uporać się z oznaczeniami w jednym oddziale - mówi Anna.

Leżący kilkanaście kilometrów od Krakowa kleszczowski las to fragment tzw. Garbu Tenczyńskiego - terenu częściowo będącego parkiem krajobrazowym. Na tego rodzaju obszarach  można zakazać m.in. umyślnego zabijania dziko żyjących zwierząt i realizacji działań, mających znaczący wpływ na środowisko. Dozwolone jest za to prowadzenie działalności gospodarczej. Na przykład takiej, związanej z hodowlą i wycinką drzew.

Anna mówi, że kiedy zetnie się jedno drzewo, zmienia się cały las wokół. Obumierają rośliny, które potrzebują cienia i wilgoci, a na ich miejsce wyrastają inne. Znikają zwierzęta: jelenie, sarny, dziki, popielice. Częściej słychać strzały myśliwych. - Koło mojego domu wycięto jakieś 30 proc. drzew - opowiada. - Na ich miejsce zasadzono co prawda młode buki, ale to będzie już zupełnie inny las - jednowiekowy, równy jak od linijki, przypominający plantację. O ile w ogóle będzie - ludzie mówią, że młode drzewa, pozbawione cienia starych, po prostu usychają.

Ścinano nie tylko koło jej domu. Mieszkańcy Kleszczowa twierdzą, że w ciągu ostatnich kilku lat zmieniło się kilkadziesiąt procent powierzchni garbu, a oni nie poznają miejsc, w których kiedyś spacerowali. Starsi mówią, że takich cięć jeszcze nie widzieli. Młodsi puste placki po wyciętych drzewach polecają obejrzeć na Google Maps.

Nadleśnictwo Krzeszowice zarządzające częścią drzewostanów na tym terenie (są tu też lasy prywatne) uspokaja: to procesy, związane z dynamiką życia lasu. Ich skutkiem jest uzyskanie nowego pokolenia drzew.

Gra terenowa II: Usiądź na moment, weź kartkę papieru i długopis. Postaraj się spisać wszystko, co wiesz o lesie. Jak jest zarządzany? Do kogo należy? Jakimi fachowymi pojęciami można go opisać?

Żeby bronić lasu, trzeba najpierw odrobić lekcje. Pojęcia do zapamiętania: Plan urządzenia lasu (PUL) - bardzo ważny termin. To plan gospodarczy, zawierający m.in. opis planów dot. cięć, hodowli i ochrony lasu. Tworzy się go co 10 lat. Obywatele uwagi do PUL mogą zgłaszać tylko przed jego zatwierdzeniem. Od zatwierdzonego PUL-u nie można się odwołać, nie można też zaskarżyć go do sądu administracyjnego (Komisja Europejska niedawno skierowała w tej sprawie pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE).

Trzebież: czynności hodowlane, pielęgnujące las. Polegają głównie na usuwaniu z drzewostanu drzew niepożądanych. Istnieje też alternatywna definicja: "Trzebież: trzy bierz, jedno zostaw".

Oddział: wyznaczony fragment lasu. W przypadku Kleszczowa mieszkańcom zależy głównie na obronie oddziałów nr 223, 224, 225 i 226, o łącznej powierzchni ponad 100 ha. Odziały dzielą się na wydzielenia.

To naprawdę ważne rzeczy. Na spotkaniach reprezentanci nadleśnictwa często pytają: "Czy ktoś z państwa ma wykształcenie przyrodnicze"? A kiedy ktoś docieka, dlaczego nie zaproszono go do dyskusji o przyszłości lasu, może usłyszeć: "bo tu się rozmawia na poziomie kompetencji".

Nadrabianie kompetencji we własnym zakresie do łatwych zadań nie należy. - Ustawy, nowelizacje, nowelizacje do nowelizacji, uchwały, poprawki. Same Lasy Państwowe również nie są szczególnie otwarte na komunikację z obywatelem. Znalezienie odpowiedniej informacji na ich stronie internetowej to często długie godziny wędrowania od zakładki do zakładki, od załącznika do załącznika - mówi Kaja Hołubowska, mieszkająca w Kleszczowie od 10 lat. - To jest jak przyspieszony kurs WOS-u i przyrody w jednym. Nie wyobrażam sobie, żeby średniozmotywowana osoba była w stanie go "ukończyć".

Idziemy sobie wąwozem. Mróz, nowe wiadomości ciężko wchodzą do głowy. Anna trzeci raz powoli tłumaczy mi, co to jest drzewo biocenotyczne (to drzewo pozbawione wartości gospodarczej, ale o dużej wartości przyrodniczej np. dziuplaste, z hubą, z gniazdem). Skrobiemy się z tego wąwozu, po skałach, do góry. Anna pokazuje na drzewo, którego pień jest ściśle opleciony bluszczem. Biocenotyczne. - Pod nim zdecydowałam, że zrobię podyplomówkę z ochrony przyrody - mówi.

Zajęcia na Uniwersytecie Rolniczym miały zacząć się w marcu ubiegłego roku, jednak nie ruszyły z powodu pandemii. Za to Anna ruszyła w las. Fotografowała głównie mchy, rośliny i grzyby, mówi że na każdej wycieczce czuła się jak Robinson Cruzoe, tak w tych wąwozach dziewiczo. W domu zrzucała zdjęcia na komputer i porównywała z opisami w książkach i internecie. Naliczyła kilkadziesiąt gatunków, w tym wiele chronionych. Potem wysłała swoje opracowanie ekspertowi. Odpisał, że jest pod wrażeniem. Pomyliła się tylko dwa razy.

Czytaj dalej na następnej stronie >>>

Dowiedz się więcej na temat: ekologia | Las

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje