Reklama

Reklama

Davina Reeves-Ciara: Najchętniej zakazałabym konkursów piękności

Oglądając konkursy piękności widzimy piękne, uśmiechnięte dziewczyny przechadzające się po wybiegach w niesamowitych sukniach. Niejednokrotnie nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaką drogę musiały przejść uczestniczki konkurujące ze sobą o tytuł miss. Z Daviną Reeves-Ciarą, która w 2010 roku zdobyła tytuł Miss Nowego Jorku rozmawiamy między innymi o ciemnych stronach konkursów piękności, a także o tym, jaka była jej droga od miss piękności do kobiety, która przestała przejmować się opinią innych. Davinę można oglądać w programie "Kreacje z odzysku" emitowanym na antenie Polsat Café, który prowadzi wraz z Tomkiem Jacykowem.

Katarzyna Drelich, Styl.pl: - Czy wybory miss przeniosły się do naszego życia codziennego i stały się globalnym wyścigiem kobiet o to, kto w mediach społecznościowych wygląda lepiej?

Reklama

Davina Reeves-Ciara: - Dokładnie tak jest. To, co się pojawia na Instagramie czy Facebooku to odbicie tego, co się dzieje w nas. Jeśli retuszujemy zdjęcia, to znaczy, że się nie akceptujemy. Boimy się starzenia i odmładzamy się w mediach społecznościowych, a przecież zmarszczki uwydatniają nasze doświadczenia życiowe. Boimy się wyglądać jak "wiedźmy", a w samym tym słowie przecież już zawiera się słowo "wiedza". W wieku jest doświadczenie, w zmarszczkach widać poniekąd naszą wiedzę. Naprawdę chcemy retuszować same siebie, swoje myśli i przeżycia?

Davina, pomimo uzyskania tytułu Miss Nowego Jorku w 2010 roku, nie zdobyła żadnej nagrody w wyborach Miss USA i postanowiła przenieść się do Polski. 

- Przegrałam i poczułam się totalnie rozwalona. Mam taki charakter, że jak coś już robię, to na maksa. Jak powiedziałam, że będę Miss USA, to musiałam zdobyć ten tytuł. Jak wróciłam do domu, spaliłam za sobą wszystkie mosty - mówi modelka i wyjawia, dlaczego postanowiła przeprowadzić się do Wałbrzycha.

Miss Nowego Jorku od kilku lat mieszka w Polsce. W 2019 roku grała w serialu "Żmijowisko". W związku z tym, że jest osobą publiczną, w internecie można natknąć się na wiele komentarzy dotyczących Daviny, w tym nieprzychylnych.

- Jak ludzie zaczynają cię krytykować lub hejtować, to znaczy że jesteś na dobrej drodze - wyznaje Davina. Czego dotyczą te komentarze i jak aktorka reaguje na hejt?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje