Reklama

Reklama

Danae Mercer: Instagram kontra rzeczywistość

Chcesz widzieć, jak pozować do zdjęć, by twoje nogi wydawały się dwa razy dłuższe niż w rzeczywistości? Scrollujesz Instagrama i z niedowierzaniem patrzysz na posty influencerek, zastanawiając się, co one robią, że tak wyglądają? Między innymi na te pytania odpowiada Danae Mercer - dziennikarka zajmująca się tematami takimi jak zdrowie i podróże, a także konsultantka ds. mediów.

Danae Mercer prowadzi również konto na Instagramie. Pokazuje na nim jakich trików używają gwiazdy, by korzystnie wyglądać na fotografiach. Obśmiewa współczesne kanony piękna, jednocześnie zachęcając do tego, by kochać i szanować swoje ciało takim, jakim jest. Z rozstępami i cellulitem włączenie.

Reklama

Przymiotnikiem "instagramowy" opisujemy aktualnie wszystko, co mainstreamowe i wykreowane. Sama aplikacja, mimo że korzystają z niej miliony użytkowników na całym świecie, nie zawsze wzbudza pozytywne skojarzenia. Coraz częściej posądza się ją o rozbudzanie w ludziach niezdrowych pragnień i  doprowadzanie ich do kompleksów.

Rzeczywiście, nadmierne zagłębianie się w wirtualną rzeczywistość może okazać się zgubne. Jednak na Instagramie trochę się pozmieniało. Chociaż fotografie przedstawiające idealne sylwetki wysportowanych modelek wciąż zdobywają tysiące serduszek, po piętach depczą im zdjęcia ukazujące to, jak kobiece ciało wygląda w rzeczywistości, bez retuszu. Ruch bodypositive staje się coraz bardziej znaczący. Nie chcemy już aspirować do instagramowych it-girl i biernie podziwiać ich "spójnego feeda". Chcemy natomiast prawdy  i właśnie dlatego popularność konta dziennikarki Danae Mercer rośnie tak szybko.

Bezczelny kłębek nerwów

Gdy poznajemy internetową działalność Danae Mercer, na początku w oczy rzuca się jej poczucie humoru, kreatywność i pomysłowość. Dziennikarka CNN, T+L i Cosmo odtwarza najbardziej popularne pozy trendsetterek z całego świata. Instruuje, co zrobić, by wyglądać szczuplej niż w rzeczywistości. Mruga okiem w stronę swoich obserwatorów, ukazując fałsz i zakłamanie social mediów.

Danae Mercer tłumaczy, że życie jest za krótkie, by przejmować się kilkoma nadprogramowymi kilogramami, płaskimi pośladkami czy obwisłą skórą na brzuchu. "Miłość do siebie i akceptacja swojej osoby to trudna podróż" - tłumaczy w jednym z postów. "Zajęła mi ponad 33 lata. Czasami czuję się silna, bezczelna i gotowa na podbój świata, innym razem jestem kłębkiem nerwów i lęków" - kontynuuje. 

Bezkompromisowa i szczera

Konto dziennikarki śledzi już ponad 2,2 mln osób. Co przyciąga ludzi do Mercer? Dystans wobec samej siebie z pewnością jest ważny. Bardziej istotna wydaje się jednak bezkompromisowa szczerość. Jej treści podnoszą na duchu i sprawiają, że kompleksy w mig ustępują. W świecie przeładowanym wiadomościami o sukcesach, dają przyzwolenie na gorsze chwile. Tłumaczą, że nie ma nic złego w tym, by zatrzymać się i odpocząć od wymagań stawianych przez współczesność.

"Bez względu na to, co się dzieje, nadal jesteś ważna i ciągle zasługujesz na miłość. Chcę ci przypomnieć jak kobieta kobiecie, że gdziekolwiek jesteś w tej podróży, cieszę się, że jesteśmy razem" - tłumaczy obserwatorkom, jednocześnie wspierając je i motywując. Ruch bodypositive, którego przedstawicielką jest Danae Mercer z miesiąca na miesiąc rośnie w siłę. Polskie gwiazdy również coraz częściej pokazują naturalne zdjęcia, tłumacząc, że ciało może mieć gorsze i lepsze dni. Oby tak dalej.

Zobacz także:



 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje