Reklama

Reklama

Czym jest ageizm? One pokazują, że ich to nie dotyczy!

Instagram w wieku 90 lat? A może forma w wieku lat 60, której może pozazdrościć niejedna dwudziestolatka? Ageizm w naszym społeczeństwie wciąż ma się świetnie, ale są kobiety, które pokazują, że wiek nie gra roli.

Słowo "ageing" z tłumaczenia na język polski oznacza starzenie się. Od niego pochodzi określenie "ageizm", które w kontekście społecznym opisuje zjawisko dyskryminacji ze względu na wiek. Może dotyczyć on problemów na rynku pracy, wykluczenia społecznego czy używania tak lubianego przez niektórych stwierdzenia "w pewnym wieku to już nie wypada". Wydawać by się mogło, że takie krzywdzące stereotypy dotyczyć mogą jedynie seniorów w wieku emerytalnym. Jak się jednak okazuje, ofiarami ageizmu w Polsce najczęściej padają kobiety po 35. roku życia i mężczyźni, którzy skończyli 45 lat.

Różne oblicza wiekizmu

Reklama

Polski odpowiednik słowa "ageizm" brzmi równie postarzająco. "Wiekizm", bo tak nazywamy w języku polskim zjawisko dyskryminacji ze względu na wiek, ma swoje przełożenie już w codziennej mowie. Potoczne powiedzenie "czuć swoje lata" sugeruje, że czujemy się zmęczeni lub doskwierają nam jakieś problemy zdrowotne. A przyczyna? Nic innego, jak wiek, czyli wszystkiemu winien jest numer PESEL.

Tak samo jest w przypadku, gdy jakaś gwiazda filmowa - dajmy na to 58-letnia Demi Moore - jest w świetnej formie i wciąż ma figurę jak z okładki sportowego czasopisma. Od razu chciałoby się rzec: "Dobrze się trzyma, jak na swój wiek!". Jakby właśnie z wiekiem automatycznie malało zainteresowanie prowadzeniem zdrowego trybu życia i chęć do uprawiania sportów. Choć akurat przykład Demi Moore ze względu na ilość operacji plastycznych może być dowodem na to, że zmarszczki jako naturalne towarzyszki starzenia się nie są przez nas akceptowane. 

"Nasza niechęć do starzenia się, a nawet do wyglądania starzej, nigdy nie była tak silna. Co roku wydajemy 250 miliardów dolarów na produkty i usługi odmładzające. Dwudziestoparolatkowie przed rozmowami o prace fundują sobie botoks i implanty włosów. Nawet nastolatki poddają się zabiegom kosmetycznym, żeby odświeżyć swój wygląd" - napisał Carl Honoré w swojej książce "Siła wieku".

Jesteśmy więc - poczynając już na warstwie językowej - zasypywani sugestiami, że im dalej w las, tym gorzej. Że z wiekiem nasze życie straci na wartości, a jedynym czynnikiem umożliwiającym nam desperacki ratunek przed pukaniem do drzwi przez kostuchę będą kolejne litry botoksu i zgrzewki kremów z kolagenem. Że im będziemy starsi, tym bardziej bardziej będziemy wypadać z kołowrotka bycia "na czasie" i bycia na bieżąco z trendami technologicznymi lub modowymi. 

Za stara na...? Bynajmniej!

"Nie pytam panią o lata i pana nie pytam też. Zresztą jakie to ma znaczenie, każdy będzie miał nowy wiek" - śpiewał kiedyś Ryszard Rynkowski w piosence "Za młodzi, za starzy". Z jednej strony widząc Beatę Kozidrak biegającą w kusym stroju po sopockiej Operze Leśnej, hojni internauci piszą: "Za stara na taki strój!", "Nie w tym wieku", z drugiej zaś pojawienie się na czerwonym dywanie Andie MacDowell eksponującej burzę siwych loków, powoduje odezwanie się głosów, że na takim wydarzeniu to nie wypada, że taką siwiznę lepiej pofarbować. Innymi słowy: Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził. W naszym społeczeństwie w pewnym wieku nie wypada ani ubrać się jak Beata Kozidrak do Sopotu, ani eksponować siwych włosów, jak Andie MacDowell w Cannes.

Desperacki ratunek przed starością kontra akceptacja

Odłóżmy na bok przykłady Donatelii Versace czy Dolly Parton, które nie przypominają w rysach twarzy swoich wersji sprzed trzydziestu lat. Weźmy na warsztat przypadek Frances McDormand z 93. ceremonii rozdania Oscarów. Na czerwonym dywanie pojawiła się bez grama makijażu i siwych, naturalnych włosach. Wtórowała jej 25 lat młodsza Chloé Zhao - reżyserka, która zdobyła Oscara za film "Nomadland". Ilość krytyki, która wylała się na obydwie panie za pokazanie się w naturalnej wersji, była porażająca. Frances wytykano, że w tym wieku nie należy pokazywać się bez makijażu, bo przecież wszystkie zmarszczki i niedoskonałości są widoczne. Choć na twarzy Chloé ciężko jeszcze dostrzec zmarszczki, nie ma tu reguły i ona również nie powinna była "straszyć naturalnością". Jak więc nie ulec presji nałożonej przez społeczeństwo, która na każdym kroku każe tuszować nam pierwsze oznaki tego, że przekraczamy jakiś wiek? 

W 2016 roku Dani Mathers, modelka "Playboya" w swoich mediach społecznościowych wstawiła zdjęcie zrobione przez siebie na basenie. Widać na nim było 70-letnią, nagą kobietę, a do zdjęcia dołączyła opis: "Skoro ja tego nie odzobaczę, to wy też nie". Choć spotkało się to z ogromnym oburzeniem jej fanów, straciła pracę, a sprawa trafiła do sądu, przykład ten pokazuje, jak głęboko zakorzenione są w nas stereotypy dotyczące starzenia się.

Życie zaczyna się po dziewięćdziesiątce?

Pełnią życia można zacząć żyć w dowolnym momencie. Nie jest to domena ludzi wyłącznie młodych i pełnych wigoru, bo jak się okazuje - energii można mieć tyle samo zbliżając się nawet do setki.

Idealnym przykładem potwierdzającym tę tezę jest profil pani Ani z Londynu. W jej instagramowym bio możemy przeczytać: "Mam na imię Ania i w wieku 85 lat wyemigrowałam do UK. Kiedy stuknęły mi 92 lata zapragnęłam mieć konto na Instagramie. Pokażę, że jest to możliwe". Pani Ania pokazuje, że bez względu na wiek można być w świetnej formie i wbrew powszechnie panującej opinii, można z powodzeniem odnaleźć się także w technologii i mediach społecznościowych.

Kolejnym, również polskim przykładem na to, że influencerką można zostać w każdym wieku, jest profil pani Ireny Wielochy, "kobieta.zawsze.mloda". 63-latka pokazuje, że niezależnie od wieku można zmienić swoje życie. Regularnie uprawia sporty, chodzi po górach, uprawia jogę, a do tego niedawno została modelką. Wszystko zawdzięcza temu, że kilka lat temu postanowiła zacząć prowadzić zdrowy tryb życia. "Parę lat pracy i jaka różnica. To nie tylko zamiana wyglądu, ale siły i mocy. Popatrzcie na następne zdjęcie - to ja najstarsza w grupie prowadzę panów w góry! Wydawało się, że to już koniec zmagań, cel osiągnięty. To tak nie działa, nie można stanąć w miejscu. Przecież teraz dopiero zaczęło się nowe życie"- napisała pod jednym z postów.

"Nie pytam panią o lata i pana nie pytam też. Zresztą jakie to ma znaczenie, każdy będzie miał nowy wiek". Niezależnie od wieku możemy być pełni goryczy lub wyłuskani z energii. "Szacuje się, że gnuśność zabija tylu Brytyjczyków, ile palenie" - napisał przewrotnie we wcześniej wspomnianej książce Carl Honoré. To od nas zależy, jak traktować nas będą przyszłe pokolenia, gdy na naszych głowach pojawi się siwizna. Podśmiewając się ze skąpo ubranej Beaty Kozidrak czy z nieumalowanej Frances McDormand otwieramy drzwi do świata, w którym sami za kilka, kilkadziesiąt lat będziemy ofiarami ageizmu. 

Zobacz także:

Gwiazda TVP w opinającym kostiumie kąpielowym. Jakie ona ma ciało!

Betonoza czy green future. Jaki los czeka polskie miasta?

Pole dance w bardzo męskim wydaniu. Niesamowite!

Miłość łączy pokolenia. Te pary dzieli różnica wieku


Dowiedz się więcej na temat: ageizm | wiekizm | Beata Kozidrak | Demi Moore | Andie MacDowell

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje