Reklama

Reklama

Bliskość w czasach pandemii

Co ze zjawiskiem familiaryzacji? Istnieje ryzyko, że w obliczu rutyny i lęków partner stanie się dla nas bardziej przyjacielem, niż partnerem seksualnym. Jak sobie z tym poradzić?

Reklama

- Jeżeli tak się zaczyna dziać, to również znaczy, że początek tego procesu miał miejsce wcześniej. Gdy zauważamy, że z partnerem zaczynamy się traktować bardziej jak kumple, a seksualność z dnia na dzień więdnie, to trzeba się zastanowić, jak ten proces zatrzymać. Często chodzi o wzajemną atrakcyjność fizyczną. Ważne jest budowanie erotycznej bliskości. Erotyka jest flirtem. Ważne, aby mimo tego, że siedzimy cały czas w domu, dalej zachęcać się wzajemnie do flirtu, zabiegania o siebie. Często gubimy to w codzienności, teraz to ryzyko jest jeszcze większe: bo chodzimy trzeci dzień w tym samym dresie, bo dzieci skaczą nam po głowie 24 godziny na dobę. Zastanówmy się, czy mamy czas tylko dla siebie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wyznaczyć przestrzeń dla swojej seksualności. Sposoby są łatwe i bardzo przyjemne. Chociaż teraz nie można wyjść na randkę do kina czy restauracji, spróbujmy znaleźć na to przestrzeń w domu, gotując dla siebie kolację, albo proponując wspólną kąpiel. Spróbujmy wyjść z inicjatywą.

W związkach często zauważamy, że jedna osoba jest bardziej dominująca, druga bardziej uległa. Jak w tym przypadku dzielić się po równo obowiązkami i zrównoważyć podział tych sił?

- Układ sił w relacjach bardzo często kształtuje się na zasadzie kontrastu -  jedna osoba jest bardziej dominująca, druga bardziej uległa; ktoś jest lepszym organizatorem, a ktoś lepiej odnajduje się w podążaniu za partnerem. Rzadko udaje się to idealnie równoważyć, trzeba jednak umieć to zobaczyć i nazwać, jak się z tym czujemy. Bo może być tak, że dobrze odnajdujemy się w układzie, że jedna osoba jest silniejsza, a druga korzysta ze wsparcia. Formy budowania relacji i układy sił są bardzo różnorodne, warto zadać sobie i parterowi pytanie, jak się z tym czujemy. Bo jeśli obydwu stronom pasuje taki układ, to wszystko jest w porządku. Jeśli dla kogoś jednak jest to męczące i ma potrzebę zmiany sytuacji, chce być bardziej odciążona, musi umieć to nazwać. Nie oskarżeniami i atakiem, tylko wyjściem z pytaniem, czy druga osoba może przejąć konkretne obowiązki życia codziennego. Sposób komunikowania jest kluczowy. Jeśli komunikujemy się atakiem, to nie rozwiążemy problemu, Kluczem jest konstruktywne podejście do tematu z uwzględnieniem tego, że obydwie strony skorzystają z podziału obowiązków.

Co dobrego możemy wyciągnąć z tego czasu?

- Przyjemność. Możemy odkryć, albo przypomnieć sobie, ile przyjemności daje bliskość. Że jest ona budowana na kilku obszarach: fizycznym, emocjonalnym, czyli związanym z byciem otwartym na emocje partnera i intelektualnym, czyli na wspólnych tematach, ciekawości na drugą osobę, zainteresowaniach i celach. Ważne, aby dostrzec, jak ważne są to obszary. Relacje powinny uruchamiać nasz potencjał, który mamy w sobie. Człowiek jest istotą stadną, potrzebujemy bliskości drugiego człowieka, żeby się rozwijać. Jest to idealna okazja do tego, by w końcu to docenić.

***

#POMAGAMINTERIA

Inżynierowie wywodzący się z Politechniki Śląskiej prowadzą zrzutkę na bramy odkażające dla szpitali. Chcą postawić ich co najmniej dziesięć, uruchomili już działający prototyp. Możesz im pomóc i wesprzeć szpitale w walce z epidemią koronawirusa.

Sprawdź szczegóły >>

W ramach akcji naszego portalu #POMAGAMINTERIA łączymy tych, którzy potrzebują pomocy z tymi, którzy mogą jej udzielić. Znasz inicjatywę, która potrzebuje wsparcia? Masz możliwość pomagać, a nie wiesz komu? Wejdź na pomagam.interia.pl i wprawiaj z nami dobro w ruch!

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje