Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zemsta w jądrze ogoniastym

To, że sąsiad podeptał grządki w twoim ogródku, nie oznacza wcale, że powinieneś podpalić z zemsty jego dom. Nie dla wszystkich jest to oczywiste.

Wszystko zależy od tego, do kogo należą grządki i kto jest twoim sąsiadem. Okazuje się, że gdy grządki należą do byłej żony, a sąsiadem jest były mąż, to wydarzyć może się wszystko. Czasami spalenie domu byłoby mniejszym złem…

Reklama

Wolfgang spędzał akurat urlop ze swoją córką. Ukochaną, najważniejszą i jedyną kobietą jego obecnego życia. Tydzień ferii wielkanocnych w Portugalii. Wywalczony przez adwokata po dwóch kosztownych i poniżających procesach sądowych, należny mu czas z córką. Przez całe zamieszanie związane z podróżą spóźnił się o kilka dni z zapłatą przypadających na ten miesiąc alimentów. Wydawało się mu, że co najwyżej „podeptał grządki”. Drugiego dnia urlopu zadzwoniła do niego była żona i z sykiem w głosie wykrzyczała: „Jeśli myślisz, że Natalia jest twoim dzieckiem, to się bardzo mylisz”. Nawet dzisiaj uważa, że zamiast tego wolałby usłyszeć, że spaliła jego dom. Natalia jest jego dzieckiem! Wie to, ponieważ po powrocie do domu zrobił testy genetyczne. A nawet jeśliby nie była, to i tak nie przestałby jej kochać. Ale jeszcze dzisiaj, po ponad roku od tamtych wydarzeń, czuje wyraźnie ból, jaki mu zadała. To była dotkliwa, wyrafinowana i okrutna zemsta. I na dodatek skuteczna.

Zemsta byłych żon lub byłych kochanek potrafi właśnie taka być. Ma być karą i najprostszą drogą do wyrównania krzywd. Często także substytutem dobrego samopoczucia. Jak pisze Eliza Brandt, autorka bardzo popularnej ostatnio w USA książki pt. „Zemsta jest kobietą”, uczucie dokonanej zemsty na byłym mężczyźnie „jest porównywalne dla wielu kobiet z orgazmem, po którym zaczyna się nowy, majowy, słoneczny poranek”. Sposoby zemsty są ograniczone jedynie fantazją kobiet. A ta jest nieskończona, jak udowadnia Brandt w swojej pracy, podając liczne zdumiewające przykłady budzące grozę mężów nie tylko byłych, ale i obecnych.

Donosy do urzędu podatkowego o ukrywanych od lat dochodach, fotografie celowo pomniejszonego Photoshopem penisa byłego męża w portalach internetowych, ogłoszenia w gazetach o jego bankructwie, impotencji lub nosicielstwie wirusa HIV, porysowany gwoździem lakier na karoserii jego samochodu, telefony lub anonimowe listy do jego szefa z informacją, że do kosztów delegacji dopisywał koszty oglądania filmów pornograficznych w hotelach, otrucie jego ukochanego psa, kota lub chomika. I wiele tym podobnych, na które mężczyźni nigdy by nie wpadli. Kobiety z dnia na dzień potrafią przeistoczyć się ze spolegliwych powierniczek tajemnic i wiernych kochanek w okropnych, nieprzewidywalnych w swoim okrucieństwie wrogów. Kobiety zdradzone, a tak jest najczęściej, stają się skrajnie niebezpieczne.

Okazuje się, że ma to także swoje neurobiologiczne uzasadnienie bezpośrednio związane ze specyfiką kobiecego mózgu. Według szwajcarskiego profesora Ursa Fischbachera z uniwersytetu w Konstancji emocja pragnienia zemsty zlokalizowała się w obszarze mózgu nazywanym Nucleus caudatus (jądro ogoniaste). Osoby, których mózgi na obrazach z tomografów pokazują podwyższoną aktywność tego regionu, wykazują także tendencje (co wynika z analiz przeprowadzonych po badaniach ankiet) do „uporczywego pragnienia wyrównywania krzywd i karania”.

Najbardziej zdumiewający jest zupełnie nieoczekiwany i szokujący wniosek z tych badań: ponad 96 procent osób o podwyższonej aktywności tego obszaru to… kobiety. Ale to nie tylko aktywne „jądro ogoniaste” w mózgach kobiet jest odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Często są to wlokące się za nimi ogony zła, jakiego doświadczyły. Zdrada, porzucenie, opuszczenie, nagła samotność, bezradność i często niezasłużona starość w biedzie. Szczególnie dotyczy to kobiet, które mężczyźnie podarowały prawie wszystko. Młodość, dzieci, całkowite oddanie włącznie z rezygnacją ze swoich marzeń. Tak, aby on mógł w spokoju, mając rodzinę, realizować swoje cele.

A tu nagle po dwudziestu kilku latach małżeństwa on znajduje przy sekretarce – niewiele starszej od ich córki – swoje „spełnienie oraz drugą młodość” i bez skrupułów, brutalnie tratuje to wszystko. Pragnienie zemsty w reakcji na taką sytuację jest naturalne. Wynika często z bezradności, ale najczęściej jest jedynym sposobem odzyskania utraconego poczucia godności.

Po niesprawiedliwości musi nastąpić kara i pokuta . Ludzkość praktykuje to od tysięcy lat . Metody się zmieniły, ale cel pozostał ten sam. A dla porzuconych żon ten cel uświęca wszelkie środki.

Potwierdza to nie tylko Eliza Brandt w swojej książce. Potwierdzają to także sędziowie, którzy orzekają w procesach z powództwa mężów przeciwko mszczącym się byłym żonom. Zemsta okazuje się balsamem dla zranionej duszy.

Według wyników ankiety niemieckiego miesięcznika „Focus” (czerwiec 2008) ponad 69 procent porzuconych żon „czuło się wyraźnie lepiej” po akcie zemsty na byłym partnerze. W grupie wiekowej 18-29 lat dotyczyło to ponad 78 procent kobiet. Wolfgang tymczasem płaci alimenty na dwa tygodnie przed terminem. Tak dla pewności. Z coraz większą frustracją. Jego była żona od kilku miesięcy sypia z jego (byłym) najlepszym przyjacielem. Ale za mąż za niego nigdy nie wyjdzie. Straciłaby wtedy alimenty…

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje