Reklama

Reklama

Pasta z pieczonych warzyw

Przepis pochodzi z książki Olgi Smile i Weroniki Smile "Roślinna kuchnia rodzinna".

Weronika: Gdybym miała wybierać ulubione pieczone warzywa, byłyby to ziemniaki. Takie mocno przypieczone, ekstrachrupiące, pokrojone w dowolne kształty zawsze bardzo lubiłam. Zresztą gotowanymi też nie pogardzę, a już na pewno nie frytkami czy piure. Jeśli przygotuję ich za dużo, a przyznam, że rzadko się tak dzieje, to można wykorzystać je do różnych innych dań: past na kanapki, krokietów, nadzienia do naleśników, kotletów, pulpetów roślinnych, klopsików, piure, humusów czy sosów do makaronu. Bardzo dużo możliwości. Dokładnie tak!

Reklama

Olga: Całkiem niedawno piekłam paprykę, pomidory, bakłażana, cukinię i ziem­niaki. Jak zwykle przygotowałam całą blachę, więc na oko o jedną trzecią za dużo, niż potrzebowałam. Ale takie było założenie. Pieczone warzywa są dobre na wszystko. Pamiętam, że prawie czternaście lat temu, gdy założyłam bloga i publikowałam pierwsze przepisy, to właśnie dotyczyły one pieczonych warzyw. Przyznam, że receptury przez lata się zmieniały, stały się wygodniejsze i prostsze. Już nie utrudniam sobie życia, nie przejmuję się drobiazgami. Jako matka, żona, dietetyk i blogerka stawiam na prostotę, na zdrowie, na dobre domowe smaki. Dlatego też do takiej pasty można wykorzystać pieczone warzywa z obiadu lub w wersji szybszej - smażone. Usmażenie ich jest bardzo wygodne, zwłaszcza la­tem, gdy za nic w świecie nie mamy ochoty na odpalanie piekarnika i zwiększanie temperatury w i tak gorącej już kuchni. Samo życie! Dlatego też zapraszam na prostą pastę z pieczonych warzyw, taką aromatyczną i pyszną, do której inne pasty mówią "szefie", i wcale się im nie dziwię!

Składniki

  • 2 czerwone papryki
  • 1 bakłażan
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 15 suszonych pomidorów z zalewy oliwnej
  • sól i pieprz do smaku
  • 5 łyżek oleju + kilka dodatkowo

Przygotowanie:

Bakłażan kroję w plastry, smaruję olejem i smażę na patelni z obu stron. Odkładam na talerz.

Smażę również pokrojoną w plastry cebulę i paprykę.

Do kielicha malaksera wkładam bakłażany, paprykę, cebulę, suszone pomidory, obrane ząbki czosnku, doprawiam solą i pieprzem. Miksuję, w razie potrzeby dolewam jeszcze trochę oleju!

Zobacz także:

Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje