Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Gulasz z dyni, jarmużu i białej fasoli z suszonymi śliwkami

Jestem fanką warzywnych gulaszów. Nigdy mi się nie nudzą, bo za każdym razem smakują trochę inaczej. Podczas ich przygotowywania wypróbowuję różne egzotyczne przyprawy - tutaj użyłam ostrej indyjskiej sambar masali, którą można zastąpić mieszanką garam masali, płatków chilli i kurkumy.

Do tego gulaszu najlepiej nadadzą się gatunki dyni o nierozpadającym się miąższu - na przykład hokkaido lub piżmowej. Zamiast jarmużu można dodać taką samą ilość liści szpinaku.

Składniki na 4-6 porcji:
·         400 g miąższu dyni (użyłam piżmowej)
·         400 g jarmużu
·         200 g namoczonej na noc białej fasoli
·         1 ząbek czosnku
·         kilka gałązek tymianku i rozmarynu lub po 1 łyżeczce suszonych
·         1 liść laurowy
·         2-3 ziarenka ziela angielskiego
·         100 g suszonych śliwek
·         1 cebula
·         2 łyżki oleju rzepakowego lub słonecznikowego
·         1 szklanka bulionu warzywnego
·         1 łyżeczka sambar masali
·         1 łyżeczka soli

Reklama

Fasolę płuczemy, zalewamy świeżą wodą, dodajemy zioła, liść laurowy, ziele angielskie i zgnieciony ząbek czosnku.

Doprowadzamy do wrzenia, zbieramy pianę. Gotujemy na małym ogniu do zupełnej miękkości, czyli 30-40 minut.

Studzimy, odcedzamy, usuwamy zioła i przyprawy.

Cebulę siekamy w kostkę.

Dynię obieramy (polecam obierak do ziemniaków), wyjmujemy pestki (tu świetnie sprawdza się łyżka do lodów) i kroimy w sporą kostkę.

Jarmuż myjemy dokładnie, wykrawamy grube nerwy z liści, resztę siekamy na kawałki. Śliwki kroimy w wąskie paseczki.

W dużym garnku rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę i sambar masalę. Smażymy, aż cebula się zeszkli, a przyprawa zacznie pachnieć.

Dodajemy dynię i mieszamy, żeby cebula z przyprawą dobrze ją otoczyły. Wlewamy bulion, zagotowujemy, zmniejszamy ogień i przykrywamy garnek. 

Dusimy, aż dynia będzie miękka, czyli 15-20 minut.

Na koniec dodajemy fasolę i jarmuż, mieszamy i podgrzewamy, aż całość będzie ciepła.

Serwujemy z kaszą, brązowym ryżem lub pełnoziarnistym makaronem.

Przepis pochodzi z książki "Zielenina na talerzu" Magdaleny Cielengi-Wiaterek, autorki popularnego bloga kulinarnego o wdzięcznej nazwie "Zielenina". Jej debiut książkowy to jednak nie wykład na temat moralności, a - o ile można w tym przypadku tak napisać - pełnokrwista książka kucharska.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje