Przejdź na stronę główną Interia.pl

​Czy Święty Jacek wymyślił pierogi?

Skąd pierogi wzięły się w Polsce i co ma do tego święty Jacek - odpowiedzi na to pytanie szuka Maria Iwaszkiewicz w książce "Kuchnia Iwaszkiewiczów". I zdradza przepisy na pierożki z rybą oraz staroruski pieróg z kaszą krakowską i kurą.

Maria Iwaszkiewicz - córka Anny i Jarosław to kronikarka polskiej kultury jedzenia. W czasach PRL-owskiej rzeczywistości przypominała, jak jadano przed wojną, ratowała od zapomnienia dawne przepisy, barwnie opowiadała o życiu na Stawisku.

Przeczytaj fragment książki "Kuchnia Iwaszkiewiczów":

Reklama

Mówi się w Polsce: "Święty Jacku z pierogami!". Jest to wykrzyknik wyrażający najwyższe zdumienie. A może nawet okrzyk bardziej wesoły niż zdziwiony. Powstaje pytanie: dlaczego łączymy tę postać ze smakowitą skądinąd potrawą? Jacek Odrowąż, czyli Święty Jacek, żył w XIII wieku w Sandomierzu, ale co mają do tego pierogi? Tajemnicy nie da się już teraz wyjaśnić. Może Jacek pozwalał sobie na odrobinę łakomstwa w świętym życiu i poświęcał za dużo czasu - jak na świętego - pierogom.

Pierogi są potrawą przywiezioną do nas z Rusi. Sandomierz, jako miasto niegdyś bardzo bogate i będące siedzibą księcia, miało liczne stosunki polityczne i handlowe z Rusią. Książęta sandomierscy żenili się z Rusinkami. Może jakaś towarzysząca królewnie ruskiej jadącej na dwór przyszłego męża kobieta, która weszła potem do rodu Odrowążów, nauczyła swoje krewne i powinowate robić pierogi?

Pieróg, ogólnie biorąc, jest to kółko lub kwadrat z ciasta, którego bok nie powinien przekraczać 5 centymetrów. Ciasto robi się z mąki i wody, rozwałkowuje i kraje. W każdy kwadrat lub kółko wkłada się farsz złożony z mięsa, kapusty, grzybów, co kto woli. Brzegi ciasta zagina się tak, żeby można je było szczelnie zlepić. Na koniec taką właściwie paczuszkę z ciasta wrzuca się do gotującej wody i gotuje, zależnie od farszu, przez kilka minut. Jest niezliczona ilość gatunków pierogów. Najbardziej lubiane przez dzieci są pierogi z owocami. Robi się kwadracik z ciasta i w to kładzie truskawki, wiśnie lub czereśnie, czarne jagody lub śliwki, zależnie od pory roku. Pierogi podaje się na gorąco lub na zimno, polane kwaśną śmietaną i posypane cukrem; niekiedy polewa się je masłem.

Przez pierogi rozumiem też te lepione i pieczone w piecu, z ciastem kruchym, francuskim lub drożdżowym. Takie, jakimi zajadają się na każdej prawie stronie Martwych dusz, takie, o jakich Ojciec opowiadał, że kupowano je też na stacjach kolejowych w dawnej Rosji czy na Ukrainie (na przykład w Fastowie). Kiedy się taki pierożek ugryzło, z farszu wypływał smakowity tłuszcz. Uważałam to oczywiście za koloryzowanie wspomnień młodości - kiedy to i pierogi wydają się wspaniałe - póki nie pojechałam na Krym, gdzie znalazłam się akurat w dniu 1 maja. Ze znacznie wyżej od nabrzeża położonego Domu Literatów poszłam do portu i oczom moim ukazał się widok bielutko nakrytych stołów, za którymi stały zażywne kobiety w białych czepcach, a na stołach wprost piętrzyły się pierogi. Właśnie takie rumiane, nieduże, z mięsem, kapustą, grzybami, ryżem, rybą, kurą i czymś tam jeszcze. Pieróg, tak jak każda potrawa długo trzymająca ciepło, jest jedzeniem narodów żyjących w klimacie zimnym. Klimat się ocieplił, na szczęście pierogi zostały. I takie nam dawano rano w Domu Literatów na śniadanie. Jak się go rozgryzło, wyciekało masełko.

Zwyczajne pierożki z rybą

Składniki na około 50 sztuk.

Składniki - ciasto

  • 1 szklanka śmietany 18%
  • ¾ kostki miękkiego masła
  • 2 jajka
  • około 500 g mąki pszennej
  • sól

Składniki - farsz

  • 500 g fileta z dorsza
  • 2 jajka
  • 1 pęczek koperku
  • sok z 1 cytryny
  • sól, pieprz

Zaczynamy od przygotowania ciasta. Śmietanę, masło oraz jedno jajko dokładnie mieszamy w misce. Solimy, a następnie stopniowo dodajemy mąkę i zagniatamy ciasto. Mąki trzeba dodać tyle, ile zabiorą wyżej wymienione składniki. Ciasto powinno mieć konsystencję klasycznego ciasta na pierogi. Gotowe wkładamy do lodówki na 2-3 godziny.

Dorsza dokładnie oczyszczamy z ości, myjemy i drobno kroimy. Koperek siekamy, jajka gotujemy na twardo i ścieramy na tarce.

Rybę, jajko i koperek łączymy, doprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem.

Ciasto rozwałkowujemy partiami na podsypanym mąką blacie. Ma być grube na palec. Wycinamy kółka i delikatnie rozciągamy je w dłoni. Nakładamy farsz i zlepiamy brzegi.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Pierożki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy z wierzchu jajkiem rozmąconym z łyżką zimnej wody, a następnie wkładamy do piekarnika. Pieczemy tak długo, aż nasze pierogi będą pięknie przyrumienione na złoty kolor.

Przepis na staroruski pieróg znajdziesz na następnej stronie >>

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje