Reklama

Reklama

Szmaragdowe Żuki: Linum

Kosmetyki Szmaragdowe Żuki powstają wyłącznie, z tego, co rośnie tuż obok, na łące, w lesie, w ogrodzie i w wodzie. Cudowne właściwości ziół, kwiatów i drzew działają w kremach dokładnie tak, jak w naturze. Nie poddaje się ich drastycznym procesom obróbki ani nie łączy z syntetyczną chemią.


Reklama

Aby zmaksymalizować ilość składników aktywnych w emulsjach, twórcy marki zastępują wodę świeżymi, samodzielnie wykonanymi naparami, odwarami i maceratami roślinnymi. Całość zapakowana jest w ciemne biofotoniczne szkło, które chroni cenną zawartość. Szmaragdowe Żuki to 12 wyjątkowych, botanicznych kosmetyków. Ich oryginalne "imiona" pochodzą od łacińskich nazw głównych składników, bo choć w każdym z produktów znajduje się bogactwo roślinnych substancji aktywnych, to jedna z nich zawsze odgrywa główną rolę i ma do spełnienia szczególne zadanie.

Linum, czyli len - to nazwa i główny składnik wyjątkowego ręcznie stworzonego kremu do ciała dla skóry wymagającej nawilżenia i odżywienia. Nasiona lnu zawierają liczne substancje śluzowe, które nawilżają skórę, koją podrażnienia i przyspieszają ich gojenie. Pozyskany z nich ekstrakt, to nie jedyny lniany dodatek. Marka Szmaragdowe Żuki jako pierwsza i być może jedyna w Europie wykorzystuje świeży napar z nasion lnu jako podstawę w produkcji kremów emulsyjnych.

W ręcznie tworzonym kremie do ciała działa także olej lniany, który ogranicza przeznaskórkową utratę wody, łagodzi podrażniania i stany zapalne, a także chroni skórę przed działaniem wolnych rodników i związanym z nimi stresem oksydacyjnym.

W doborowym składzie cennych olejów jest znacznie więcej. Odżywczy olej z nasion wiesiołka natłuszcza, łagodzi, regeneruje skórę i dostarcza jej mnóstwo jednego z najcenniejszych biologicznie kwasów, czyli gamma-linolenowego, który jest m.in. ważnym składnikiem budulcowym błon komórkowych, a także ma silne działanie przeciwzapalne, co jest szczególnie ważne dla wrażliwców.  Z troski o najbardziej reaktywną skórę do formuły kremu dodano także delikatny wygładzający olej z moreli oraz posiadający właściwości gojące olej z kiełków pszenicy, który dzięki zawartości substancji proestrogennych odbudowuje uszkodzony naskórek. To nie koniec. W składzie jest także olej słonecznikowy, który wzmacnia barierę naskórkową, pozostawia ciało przyjemnie gładkie i miękkie w dotyku. A dodana do kremu naturalna witamina E chroni skórę przed wolnymi rodnikami i spowalnia procesy starzenia.

Krem przyprawiono olejkami eterycznymi, które nie tylko nadają mu rozpieszczający, energetyzujący zapach, ale także działają aromaterapeutycznie i pielęgnują skórę. Olejek eteryczny bergamotkowy przyspiesza jej regenerację i reguluje produkcję sebum. Natomiast olejek z pomarańczy działa silnie przeciwzapalnie i tonizująco. Oba mają jednak jedną wadę, mogą powodować nadwrażliwość na słońce, dlatego dodane do kosmetyku olejki eteryczne tłoczone z owoców i pestek poddano dodatkowo procesowi destylacji, który pozbawił je składników fotouczulających. Oba olejki eteryczne gwarantują dobry nastrój, działają antydepresyjnie i przeciwlękowo.

Cena: 95 zł (200ml).

Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje