Reklama

Reklama

Znów narzeka!

Katarzyna Bujakiewicz

Już w niejednym wywiadzie aktorka opowiadała o trudach macierzyństwa. Okazuje się jednak, że choć jej córka ma już 4 lata, gwiazda "Lekarzy" wciąż się o nią zamartwia!

Katarzyna Bujakiewicz została mamą późno, w wieku 38 lat. Wcześniej była przyzwyczajona do rozrywkowego trybu życia:

Reklama

- Gdy miałam 20, 30 lat, przejmowałam się głównie sobą.- wyznała w wywiadzie dla "Claudii"- Dawniej: kosmetyczka, fryzjer, paznokcie. Zawsze na tip-top.

I może dlatego gwiazda, gdy już została mamą, nie mogła przestawić się na inny tor:

- Na rok wyłączyłam się z zawodu. Wiedziałam, że muszę poświęcić czas dziecku, poznać je. Bez frustracji, rozdarcia między pracą a dzieckiem. Dałam sobie przyzwolenie: Nie muszę wyglądać idealnie. Stanem naturalnym dla kobiety po porodzie jest nie wyglądać najlepiej. A ja miałam dziecko, które do drugiego roku życia nie spało w nocy. Siedziałam nad córką i ryczałam. I te kolki! Przez pierwsze trzy miesiące jeden wrzask. Potem każdy ząb to płacz i gorączka. Spalam, gdy Ola spała. - wspomina aktorka.

Okazuje się jednak, że nawet teraz, gdy Ola ma już 4 lata, Katarzyna Bujakiewicz nie śpi po nocach. Dlaczego?

- Przejmuję się np. że Ola po pół roku chodzenia do przedszkola nagle zaczęła łapać infekcje. Przecież pilnuję wszystkiego: zdrowe jedzenie, ruch, świeże powietrze. Tak, wiem, kolejny etap "do przeczekania", jak mi wszyscy podpowiadają. Tylko, że ja widzę już najgorsze. I telefonuję do znajomej lekarki, żeby, dla świętego spokoju, pobrać Oli krew do analizy. Może młode mamy mogłyby jakoś pocieszyć gwiazdę?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje