Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zawsze można zacząć wszystko od nowa...

Właściwie całe swoje dotychczasowe życie poświęciła telewizji. Teraz z powodzeniem prowadzi własny portal internetowy dla kobiet.

Sprawia wrażenie kruchej i delikatnej, ale ci, którzy ją znają dobrze wiedzą, że jest silną kobietą. Mężczyźni doceniają ją za urodę, a kobiety - za odwagę... bycia sobą. Agata Młynarska (47) swoją postawą dała sygnał milionom kobiet. Jest dla nich świetnym przykładem godnym naśladowania...

Reklama

Często słyszymy, że życie zaczyna się po czterdziestce. Patrząc na panią ciężko się z tym nie zgodzić.

Agata Młynarska: - Proszę mi wierzyć, że to tylko kwestia odpowiedniego nastawienia do życia. Trzeba pogodzić się z faktem, że ono płynie dalej. Należy oswoić się z tą myślą. Bo przecież wcale nie jest tak, że tylko młode dziewczyny mają swój czas, swoje pięć minut. Przekonałam się o tym, że mają go również kobiety po czterdziestce.

I właśnie dlatego stworzyła pani specjalnie dla nich portal internetowy OnaOnaOna?

- Chciałam stworzyć stronę, która będzie przyjazna dla kobiet. Z tym pomysłem nosiłam się zresztą od dawna. Jednak dopiero gdy skończyłam 45 lat, znalazłam w sobie tyle odwagi, aby to zrobić.

Czego kobiety szukają na pani stronach? Do jakich zachowań je pani dopinguje?

- Mogą znaleźć tam naprawdę wszystko. Między innymi porady dotyczące diety i pielęgnacji ciała. Są również opinie różnych ekspertów. Wydaje mi się, że pokazałam kobietom, iż po 45. roku życia też można zacząć wszystko od nowa. I co najważniejsze - nie należy się tego bać. Na własnym przykładzie udowodniłam, że takie nowe otwarcie w życiu może się udać. Wystarczą tylko chęci i wiara we własne możliwości.

Chyba nie zawsze miała pani w sobie tyle siły. Po 40 pewien etap życia nagle się skończył.

- ... ale tylko po to, aby mógł otworzyć się kolejny. W pewnym momencie życia po prostu zamknięto przede mną drzwi. Usłyszałam, że jestem za stara i że mój czas już minął. Można było usiąść i płakać, wkurzyć się, a może nawet załamać. Ja rzeczywiście przez chwilę popłakałam, bo takie momenty dla nikogo nie są łatwe. Po pewnym czasie spróbowałam jednak odnaleźć w sobie siły do walki. Szukałam dla siebie takiej propozycji, w której nikt nigdy więcej nie śmiałby mi powiedzieć, kiedy mój czas się kończy, a kiedy zaczyna. 

Podziwiam panią - ludzie nie mówią o takich rzeczach głośno!

- Nie mówią, bo się tego wstydzą. Ja postanowiłam przerwać milczenie. W momencie, w którym usłyszałam, że jestem za stara - odpowiedziałam - a co ty gościu możesz na ten temat wiedzieć? Wiem, że moja historia dała nadzieję innym kobietom.

Ma pani spory bagaż doświadczeń. Jak radziła pani sobie w tych najcięższych chwilach?

- Każdy ma na to swoje indywidualne sposoby. Ja wychodzę z założenia, że wtedy najlepiej zająć się sobą samą. W moim przypadku najlepiej sprawdza się pogodne nastawienie. Nigdy nie zaczynam dnia od złego humoru. Budzę się z uśmiechem na twarzy i wierzę, że każdego dnia może zdarzyć się coś pięknego. Lubię też spotkać się z moimi przyjaciółmi i dziećmi.

Zostańmy na chwilę przy dzieciach. Jakiś czas temu została pani babcią. Ten obraz mi do pani ani trochę nie pasuje.

- Bycie babcią to wspaniałe uczucie. Jest to jedno z najpiękniejszych przeżyć, jakie mnie kiedykolwiek spotkało. Szaleję, uwielbiam, tańczę, śpiewam i rozpieszczam moją wnuczkę. Moment, w którym syn przyszedł do mnie z tą radosną nowiną był bardzo wzruszający. Mam wspaniałe dzieci i piękną wnuczkę. Jestem z nich wszystkich nad wyraz dumna.

A drugi syn nie myśli jeszcze o dziecku? Byłaby to dla pani podwójna radość!

- Jak na razie zajmuje się swoimi zawodowymi sprawami. Postawił na rozwój kariery. Z tego co wiem, nie planuje jeszcze dzieci.

Szkoda, bo nie da się ukryć, że pani je uwielbia. Ma pani dwóch synów, a oprócz tego adoptowała pani dwie córki... Postawa godna naśladowania!

- Na początek wyjaśnię, że nie adoptowałam dziewczynek z domu dziecka. Zajęłam się tylko ich wychowywaniem. Opiekowałam się nimi przez 13 lat. Tak naprawdę to każdy może to zrobić. Powiedziałam to tylko dlatego, aby ludzie uzmysłowili sobie, że wcale nie trzeba adoptować dzieci z domu dziecka. Można po prostu się nimi zaopiekować. Niestety, ludzie zawsze myślą, że coś jest białe albo czarne. A jak się okazuje, może być jeszcze tysiąc innych możliwości.

PM

Świat i Ludzie 17/2012

Dowiedz się więcej na temat: Agata Młynarska | adopcja | macierzyństwo

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje