Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wszystkie jej niespełnione miłości

Chciała mieć dom, mężczyznę, dziecko... W poszukiwaniu tego marzenia spotykała mężczyzn żonatych i stawiających ultimatum. Czy jeszcze znajdzie tego właściwego?

U mnie wszystko jest tymczasowe. Na pewno nie jest tak, że wiem, dokąd idę. Bo nie wiem - mówiła rok temu Edyta Olszówka (41). Wrażliwa i impulsywna, często wprowadzała chaos do swojego życia. Wie, że popełniła wiele błędów, sama siebie nazywa mistrzynią w podejmowaniu nieprzemyślanych decyzji.

Reklama

Był czas, kiedy nie lubiła ludzi, raniła ich, a jej podróże w głąb siebie bywały dramatyczne. Problemy towarzyszyły jej zawsze. Niechętnie mówi o swoim dzieciństwie jedynaczki. Pamięta samotność, brak rodzicielskiej miłości, częste przeprowadzki. Zmieniała miejsca, szkoły, przyjaciół... Była dzieckiem trudnym, niepokornym i agresywnym.

- Robiłam, co chciałam. Jak się zezłościłam, rozwalałam szafki - przyznawała. Miała 17 lat, gdy wyniosła się z domu. Ze swoim chłopakiem Michałem planowali emigrację do Ameryki. Wcześniej jednak Edyta poszła na egzaminy do łódzkiej "filmówki". I wyjechali do Chicago. Tam była sprzątaczką, sprzedawczynią, barmanką. Myślała, że jeśli nie dostanie się na studia, osiedli się w USA. Ale dostała się.

Radość szybko przeszła w rozpacz. - Michał ani myślał wracać do Polski. Kłócili się, w końcu postawił jej ultimatum: on albo studia. Spakowała walizki, wróciła... W Łodzi spełnione marzenie okazało się koszmarem. W szkole nie radziła sobie, chcieli ją nawet usunąć, także przez papierosową chrypkę. Jednak zawzięła się i walczyła - piła zioła, rzuciła palenie. Ale głód nikotynowy i stresy zajadała wieczorami. I ani się spostrzegła, jak przytyła 30 kg. - Ze smukłej dziewczyny stałam się wielka jak kloc. Miałam trądzik i braki w uzębieniu. Wyglądałam jak chodząca tragedia życiowa - opowiadała. Wpadła w depresję, z której długo się podnosiła.

Życie osobiste Edyty pełne było uniesień i upadków. Zakochiwała się bez pamięci, bezrozumnie, a potem cierpiała. Topiła żal w alkoholu i przelotnych romansach. Na przekór swoim marzeniom o życiu z poważnym mężczyzną, któremu urodzi dziecko. Myślała, że spotkała kogoś takiego po rozstaniu z Michałem. Ale gdy już była zaangażowana, okazało się, że on nie jest wolny. Załamała się, jeszcze jakiś czas ciągnęła ten związek bez nadziei, póki nie zrozumiała, że taki układ ją niszczy...

Wydawało się, że szczęście znalazła w ramionach francuskiego biznesmena. Jednak on nie rozumiał jej zaangażowania w pracę, kolejny ukochany postawił jej ultimatum. - Wolałam przez jakiś czas usychać z żalu po wielkiej miłości niż całkowicie zwiędnąć bez aktorstwa - tak uzasadniała decyzję o zerwaniu. Potem przez jakiś czas była związana z aktorem Krzysztofem Banaszykiem (42), ale i to uczucie nie przetrwało próby czasu.

Gdy już zwątpiła, że kogoś znajdzie, jak grom spadła na nią miłość jej życia. I tym razem trudna, bo Piotr Machalica (57) uchodził za wzorowego męża Małgorzaty oraz ojca Sonii i Franka. Gdy dla Edyty wyprowadził się z domu, wybuchł skandal. Żona oskarżyła go, że porzucił rodzinę dla kobiety o fatalnej reputacji, zostawił ją z 200-metrowym niespłaconym mieszkaniem, którego nie jest w stanie utrzymać.

Choć dzieci były już dorosłe i zaakceptowały rozstanie rodziców, Machalica przypłacił swoją późną miłość dobrym imieniem, majątkiem i głęboką depresją. Miał myśli samobójcze, znalazł się nawet w szpitalu. Przyjaciele odsunęli się od niego, miał wsparcie jedynie w Edycie. Ukochana pomagała mu spłacać kredyty, które żona zaciągała na prowadzenie własnej firmy, partycypowała w płaceniu alimentów. Walczyła z jego i swoją depresją.

Przechodziła upojny ale trudny okres - oboje o impulsywnych charakterach, kochali się i kłócili z równą pasją. Rozstawali się i wracali. Edyta coraz więcej piła - 5 lat temu pobiła się w samolocie ze stewardesą i tylko jej dobrej woli zawdzięcza, że nie została aresztowana po przylocie do Chicago. Gwałtowna miłość wypaliła ich oboje. Od lat nie są razem.

Edyta nie pije, ukojenie znalazła w jodze. - Nauczyłam się kontrolować swoje emocje. Jestem lepsza dla siebie i dla ludzi - zapewniała. Jest singielką, choć ostatnio sporo się mówi o chemii łączącej ją z Bartkiem Świderskim (39), partnerem z planu "Przepisu na życie". W tym samym serialu znalazła też przyjaciółkę.

Z Magdą Kumorek (32) można spotkać Edytę w jakiejś kawiarni czy na rowerowej wycieczce... - Jeżeli dane mi będzie jeszcze kiedyś przeżyć miłość, zbudować partnerski związek, to fantastycznie. Jeżeli nie, też będzie dobrze - mówiła pogodzona z losem Edyta. A macierzyńskie tęsknoty spełnia w fundacjach pomagających dzieciom...

Anna Bazia

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Olszówka | miłość | romanse

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje