Reklama

Reklama

Spełniła swoje dziecięce marzenie

To mój mąż jest znany, nie ja.

Jeśli się czegoś bardzo pragnie, to marzenia się spełniają. - Miałam 12 lat, gdy zdecydowałam, że chcę zagrać z Leonardo DiCaprio (38)! Wygórowane marzenie, ale szczerze mówiąc, myślałam jednaocześnie: w jakim świecie musiałabym żyć, aby się to ziściło - wyznaje Carey Mulligan (27). Ale stało się! Ona gra Daisy Buchanan, on - Jaya Gatsby’ego w ekranizacji książki Scota Fitzgeralda "Wielki Gatsby" w reżyserii Baza Luhrmanna. Właśnie ten film otworzył 66. festiwal w Cannes. U nas też od 17 maja jest w kinach.

Sukcesy w kinie, szczęśliwa w życiu

Reklama

Gdy Mulligan przyszła na pierwsze spotkanie z reżyserem, była tak zdenerwowana, że zanim zaczęła rozmowę, musiała wypić szklaneczkę martini. I cały czas myślała o tym, czy się nie czerwieni, czy to, co mówi, ma sens. - Baz musiał się nieźle bawić - wspomina. Pamiętna z filmu "Była sobie dziewczyna", Mulligan ma świetny okres. Nie tylko w pracy. Od kwietnia 2012 roku jest szczęśliwą żoną Marcusa Mumforda - wokalisty zespołu Mumford & Sons. - Na ulicy to on jest rozpoznawalny. Podchodzą do niego fani. Mnie nikt nie dostrzega. Życie w jego cieniu bardzo mi się podoba - mówi.

IJ


Dowiedz się więcej na temat: Carey Mulligan | Wielki Gatsby

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje