Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Renesans uczuć?

Intrygująca nocna przejażdżka.

Wieczór w centrum Warszawy kilka dni temu. Do północy pozostało jeszcze kilkadziesiąt minut. Popularnym wśród rowerzystów szlakiem w stronę Mokotowa zmierza na swoich jednośladach para. Dojeżdżają do Pola Mokotowskiego i giną w ciemnościach parku. I może nic by w tym nadzwyczajnego, nic zaskakującego nie było... Ale tych dwoje to Agnieszka Szulim (36) i jej były już podobno ukochany, o 5 lat młodszy Maciej Żakowski.

Od ponad roku byli razem

Reklama

U boku dziennikarki syna znanego dziennikarza Jacka Żakowskiego zaczęto widywać latem zeszłego roku. Na zakupach, przejażdżkach rowerowych, koncertach, w warszawskich knajpkach. Pod koniec września wszystko było już jasne - Agnieszka i Maciej pojawili się razem na jednej z branżowych imprez. Nie kryli uczuć.

Po rozstaniu z mężem, motocyklistą wyścigowym, Ada-mem Badziakiem dziennikarka widywana była na randkach, ale żadna z tych znajomości nie przerodziła się w nic poważnego. Co potwierdzała sama zainteresowana, podkreślając w każdym wywiadzie, że jest teraz szczęśliwą singielką.

Maciejowi bez wątpienia udało się podbić serce Agnieszki na dłużej. Ale w połowie lipca media obiegła wiadomość, że związek tej pary przeszedł do historii. Podobno psuło się już od dawna. Co więc oznacza ta niedawna przejażdżka rowerowa i wizyta w parku w środku nocy? Postanowili nadal się przyjaźnić, czy może mamy wielki powrót?

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Szulim

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje