Przejdź na stronę główną Interia.pl

Prezydentówna w Fabryce Snów

Córka prezydenta USA stawia pierwsze kroki w Hollywood. Co na to najpotężniejszy ojciec świata?


Reklama

Plan filmowy. Pomiędzy statystami przemyka szesnastoletnia dziewczyna, niosąc kubki z kawą. Nikt nie zwróciłby na nią uwagi, gdyby nie podążający za nią ochroniarz. To Malia Obama, córka prezydenta USA Baracka Obamy (52). 

Dziewczyna przez jeden dzień pracowała jako asystentka przy nowym filmie Halle Berry "Extant". Wkrótce będzie zdawała do liceum i przed nią pierwszy zawodowy wybór. Wygląda na to, że postawi na show-biznes. Gdy była młodsza, uczęszczała na lekcje aktorstwa. Teraz bardziej pociąga ją techniczna strona filmu.

- Jest jak jej ojciec. Zapalonym czytelnikiem i miłośnikiem filmów - mówi Pierwsza Dama Michelle (50). Ale Obamowie nie chodzą do kina jak zwykli śmiertelnicy. W Białym Domu jest specjalna sala kinowa, w której czuwa pracownik, gotów wyświetlić członkom rodziny film o każdej porze dnia i nocy.

Jednak na planie dziewczyna nie była traktowana jak ktoś wyjątkowy. W takim też przekonaniu starają się ją wychować rodzice. Malia i jej siostra Sasha (13) występują na oficjalnych spotkaniach tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Aby miały świadomość, że prawdziwe życie to nie kamery, bijące brawo tłumy i znani ludzie. 

Obama, Merkel, Tymoszenko - styl i wpadki wielkich dam polityki

- Wciąż im przypominamy, że warunki, w jakich żyją, nie są normą. Mamy w rodzinie osoby, które są biedne. Widzą, że te dzieci są tak wartościowe jak one, ale nie miały tyle szczęścia w życiu - mówi Barack Obama.

- Mają się skupić na nauce i obowiązkach. Malia na przykład sama robi pranie - wtóruje mu Michelle. Czy prezydent USA nie obawia się pułapek, jakie niesie za sobą showbiznes? - Jedyne czego chcę, to by moje dzieci dorastały w świecie, który nie zabrania im sięgać po marzenia. Aby wyrosły na świadome, wrażliwe kobiety, które pomogą budować ten świat.

28/2014 Na Żywo

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje