Reklama

Reklama

Po co ciągle ściga się z czasem?

Maryla Rodowicz ma mnóstwo kompleksów. Podobno nie akceptuje swojego wyglądu.

W tym roku skończy 68 lat, ale urody może jej pozazdrościć niejedna nastolatka. Choć Maryla Rodowicz wygląda świetnie, jej znajomi twierdzą, że gwiazda miewa problemy z samoakceptacją.

Reklama

- Maryla ma sporo kompleksów. Nie godzi się z tym, że jest coraz starsza i jej wygląd się zmienia. Wstydzi się też swojej wagi. Dlatego znów intensywnie się odchudzała. Jej największym kompleksem jest, za duża jej zdaniem, pupa - mówi osoba z otoczenia piosenkarki. Na szczęście pani Maryla nie poddaje się dyktatowi młodości na tyle, by zdecydować się na tak drastyczne kroki, jak operacje plastyczne.

Piosenkarka wymaga jedynie korekt swoich zdjęć, tak jak to miało miejsce ostatnio, przy sesji do jednego z magazynów. - Każe retuszować nie tylko te zdjęcia, które pojawią się w magazynie, ale też te, które trafią na jej stronę internetową. Wymaga, by jej buzia była gładka jak u dziecka. Zna możliwości komputerów, bo to babka na czasie, więc wymaga wiele od grafików - zdradza osoba produkująca sesje.

Oprócz wygładzania twarzy, Maryla Rodowicz życzy sobie również wyszczuplenia na zdjęciach swojej sylwetki. Mało tego, piosenkarka pilnuje, by podczas wywiadów telewizyjnych kamera była ustawiona pod odpowiednim kątem i nie pokazywała jej mankamentów. Natomiast podczas występów na scenie unika stawania tyłem do kamery... Boi się, że w telewizji będzie wyglądać zbyt masywnie.

Tymczasem figura pani Maryli nie pozostawia niczego do życzenia. W końcu dba o nią ćwicząc i przestrzegając diety. To samo tyczy się drobniutkich zmarszczek na jej twarzy, które wbrew temu co sądzi piosenkarka, nie szpecą, a jedynie dodają jej wdzięku. Pani Maryla najwyraźniej zapomina, że z kobietami jest, jak z winem. Im starsze, tym lepsze...

SK

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje