Reklama

Reklama

Ostatnio wszystko ma związek z górami

Głośno o niej ostatnio, a że o niej "się mówi", zdążyła się już przyzwyczaić. Zawdzięcza to podkomisarz Basi Storosz i serialowi "Kryminalni". Dziś wzbudza emocje jako Ewa Drawska w serialu "Szpilki na Giewoncie". Ale też dzięki nowej miłości... do górala, którego poznała podczas realizacji zdjęć.

Przez jakiś czas starała się to ukryć. W końcu stwierdziła, że prawdziwej miłości nic nie zaszkodzi. Oficjalnie pokazała go światu w dniu Wszystkich Świętych, gdy razem kwestowali na rzecz warszawskich Powązek. Sławomir Zięba-Drzymalski, w stroju góralskim, wyróżniał się w tłumie.

Dobra rodzina to wielka rodzina

Reklama

Kim jest poza tym, że nie jest ceprem? Jest instruktorem narciarskim. Muzykiem. Pięknie śpiewa. Spróbował swoich sił jako aktor w "Szpilkach na Giewoncie". Ona - wiadomo, z artystycznego klanu Schejbalów. Rodzice - Grażyna Krukówna i Jerzy Schejbal - aktorzy. Kuzyn Władysław zrobił karierę na Zachodzie. Drugi, Kazimierz - reżyser dokumentalista. Ich ojciec - fotografik. Aktorem był też stryj ojca aktorki, Wojciech. Grał w Teatrze Rapsodycznym z Karolem Wojtyłą.

Jej rodzina wywodzi się ze Szkocji. - Jest tam góra Sheybal. Legenda głosi, iż w pobliżu niej mieszkali trzej bracia. Kiedy dorośli, wyruszyli w świat w poszukiwaniu chleba i przygody. Jeden z nich trafił do Czech, potem do Polski. Legenda milczy, jak potoczyły się losy pozostałej dwójki - mówi Magda. - Dziadek ze strony taty miał dziewięciu braci i trzy siostry. Kuzyni rozpierzchli się po świecie. Mieszkają m.in. w Afryce, w Stanach, w Anglii. Staramy się podtrzymywać rodzinne więzi. Przed paroma laty zorganizowaliśmy Schejbalangę. Zjechało się ponad 90 osób - dodaje.

W następnej do grona imprezowiczów dołączy dziś 1,5-roczny syn aktorki, Ignacy, i jej chłopak Sławek. Dla niej przeniósł się do Warszawy. We trójkę mieszkają na Powiślu i... - Dobrze nam razem - stwierdza Magda. O poprzednich związkach mówi tak: - Są kobiety, które przyciągają frajerów. Przeżyłam kilka trudnych związków. Wszystkie skończyły się kompletną katastrofą. Kiedy kocham, ufam bezgranicznie. Zawsze więc było wielkie "wow" i "na zawsze". Mam za sobą różne "szkoły życia", ale nie wchodziłam z tym bagażem w następne relacje. Dziś jestem w szczęśliwym związku.

Sztuką jest rozsmakować się w codzienności

- Czym różni się od tamtych? Wszystkim! Wspólne życie wcale nie jest łatwe. Nauczyłam się, żeby nie rozdawać siebie ludziom, którzy na to nie zasługują. Ważne jest to, że Sławek znosi moje gorsze chwile i akceptuje mnie taką, jaka jestem. Ma też dobre relacje z Ignacym. Gdy wracam z prób, z zazdrością patrzę, jak sobie radzą. Czasem odnoszę wrażenie, że nie jestem im potrzebna.

MJ

Życie na gorąco 47/2010

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Schejbal | Szpilki na Giewoncie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje