Przejdź na stronę główną Interia.pl

Lubię swoją samotność

Niespodzianką było dla mnie odkrycie, że lubię być sama – wyznała ostatnio Kate Winslet (35) w piśmie „Vogue”. Kate twierdzi, że teraz w jej życiu nadszedł czas refleksji nad tym, czego naprawdę pragnie.

I chyba samotność jej służy, bo jeszcze nigdy nie wyglądała tak pięknie... Po fiasku swojego drugiego małżeństwa z reżyserem Samem Mendesem w 2010 r. Kate związała się z przystojnym modelem Louisem Dowlerem. Przyznała, że pomógł jej się pozbierać po bolesnym rozstaniu z Samem. Ale kiedy już doszła do równowagi, powiedziała Louisowi „Adieu!”, bo uznała, że nie jest „tym jedynym”.

Nieudane związki

Reklama

Kolejna porażka? Choć w zawodzie osiąga same sukcesy, w miłości Kate zawsze miała pecha. Jej pierwszy narzeczony, aktor Stephen Tredre, zmarł na raka kości krótko po premierze jej filmu „Titanic”. Jego śmierć pozostała w jej sercu niezabliźnioną raną. Kolejny, krótki związek z aktorem Rufusem Sewellem okazał się niewypałem. Kate postanowiła więc, że nie zwiąże się już z żadnym aktorem. Ale choć jej następny wybranek, Jim Threapleton, był asystentem reżysera, para i tak rozwiodła się po 3 latach.

Kiedy jednak poznała Sama Mendesa, znanego reżysera, wydawało się, że ich związek był strzałem w dziesiątkę. U jego boku Kate rozkwitła. Z nieco nieśmiałej, pucołowatej dziewczyny zmieniła się w świadomą swej urody kobietę, która błyszczała na czerwonym dywanie. W trakcie małżeństwa z Samem wspięła się też na aktorskie wyżyny zdobywając Oscara za „Lektora” i Złoty Glob za rolę w filmie męża „Droga do szczęścia”.

Nie traci nadziei

Ale wspólna praca na planie zniszczyła ich małżeństwo. Na dodatek Sam był niepoprawnym pracoholikiem, który nudził się w domowych pieleszach z żoną i dziećmi. Kryzys między nimi spotęgowały plotki o jego romansie z Rebeccą Hall, aktorką, która grała w jego spektaklu teatralnym „The Bridge Project”.

W końcu Kate z ciężkim sercem przyznała się do kolejnej porażki... Ale dziś mówi: – Nie czuję się samotna. Wiem, że za zakrętem czeka na mnie coś pięknego...

Monika Finotello

Na żywo 14/2011

Dowiedz się więcej na temat: kate winslet | samotność

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje