Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kuszona w Ameryce

Los Angeles potrafi zawrócić w głowie. Stolica amerykańskiego przemysłu filmowego cieszy się zasłużoną sławą miejsca, w którym zapomina się o bożym świecie.

Długa jest lista "ofiar" Miasta Aniołów, z których duża część po początkowym wzlocie boleśnie upadała. Niby wszyscy to wiedzą, ale wszyscy tam się garną. Bo Los Angeles jest wielkim kusicielem.

Ona w Mieście Aniołów, on - w Jajkowicach

Reklama

Właśnie w takim miejscu znalazła się kilka dni temu Natasza Urbańska (33). Sama. Jej mąż Janusz Józefowicz (51) wraz z półtoraroczną córeczką Kalinką został w kraju w ich wspólnym domu w podwarszawskich Jajkowicach. Te jego samotne wieczory mogły nie należeć do najprzyjemniejszych. Można sobie tylko wyobrazić, jakie myśli krążyły po jego głowie, kiedy ukochana Natasza podbijała ekscytujące Los Angeles. Nie jest jednak wcale wykluczone, że równocześnie Los Angeles podbijało ją…

Natasza poleciała do Ameryki, żeby wziąć udział w projekcie "Poland… Why Not?" (Polska. Czemu nie?). To pomysł jej menedżera i zagranicznego agenta Briana Allana. Natasza miała skomponować wraz z amerykańskimi gwiazdami przygotowywaną w ramach projektu płytę. Miała również przygotować materiał na swoją debiutancką płytę solową.

Wyjazd był dla niej na tyle ważny, że poprosiła o krótki urlop reżysera Jerzego Hofmana, u którego występuje aktualnie na planie nowego filmu "Bitwa warszawska". Gra tam sanitariuszkę, która za linią frontu udziela pomocy rannym. W innych okolicznościach za żadne skarby nie pozwoliłaby sobie na taki krok.

Akon tylko czyha na takie okazje

Ale wracając do tego, co działo się w Los Angeles… Menedżer Nataszy zapowiadał, że piosenkarka będzie uczestniczyć w spotkaniach z gwiazdami amerykańskiego rynku muzycznego. Wśród nich zaplanowana była rozmowa z niezwykle popularnym obecnie w Ameryce piosenkarzem Akonem (37). Jest on uznanym na świecie wykonawcą stylu R&B. Zarabia ponad trzydzieści milionów dolarów rocznie. Ma na kogo wydawać. W prasie chwalił się, że ma sześcioro dzieci z trzema kobietami. Nie jest aniołkiem. Trzy razy siedział w więzieniu. Trzy lata temu wywołał skandal podczas koncertu w klubie w Trynidadzie, gdzie zaprosił na scenę do symulowanego seksu piętnastoletnią fankę.

Nie od dziś wiadomo, że Akon ma słabość do Polek. Dziewczyny z naszego kraju bardzo go ekscytują. I nie są to tylko gołosłowne twierdzenia. W lutym tego roku aż huczało od plotek. Amerykański gwiazdor miał bowiem romans z polską piosenkarką Ramoną Rey. Poznali się przy nagrywaniu utworu "Oh Africa". Razem spędzili Walentynki w Los Angeles. Dzisiaj to już przeszłość, więc nie można wykluczyć, że Akon nie miałby ochoty na nowo przekonać się, jak smakują polskie dziewczyny. Trudno się więc dziwić, że pojawiły się spekulacje na temat charakteru wzajemnych relacji Nataszy i Akona.

Zabawa zapałkami na beczce prochu

Co wobec tego może zrobić Janusz Józefowicz? Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jego żona będzie w Ameryce wystawiona na ciężką próbę. On najlepiej wie, jak kończy się zawodowa współpraca między kobietą i mężczyzną. Miłość jego i Nataszy tak przecież się zaczęła. Wprawdzie jego żona jest osobą odpowiedzialną, ale ilość pokus w Los Angeles mogła się okazać ponad ludzką siłę. Ciekawe, czy o tym zdążyli już porozmawiać po powrocie Nataszy z USA?

WM

Życie na gorąco 31/2010

Dowiedz się więcej na temat: Natasza Urbańska | Janusz Józefowicz | Akon | Los Angeles

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje