Reklama

Reklama

Księżniczka szykuje się do balu życia

Wielka miłość przemieniła „szarą myszkę” w księżniczkę. Dla ukochanego Ania może podjąć każde wyzwanie...

Zamiast bojówek i glanów nosi eleganckie kostiumy i buty na obcasach. Zamiast smutku na twarzy - szeroki uśmiech. Na przestrzeni ostatnich lat Ania Wyszkoni (33) z dziewczynki w ciężkich butach stawała się księżniczką w pięknych kobiecych strojach. Nie przypomina zagubionej Ani ze śląskiego Tworkowa. która śniła o wielkiej karierze, śpiewając z zespołem "Łzy".

Wypiękniała i znowu czaruje uśmiechem

Reklama

W cieniu pierwszego sukcesu z zespołem toczył się wtedy jej osobisty dramat. Rozpadało się małżeństwo piosenkarki. Ania cierpiała w samotności...

Kiedy na drodze wokalistki pojawiła się nowa miłość, do menadżera Macieja Durczaka, stare koszmary odeszły. Rozstała się z zespołem "Łzy", zaczęła karierę na własne konto. Urodziła córeczkę Polę (2), zamieszkała w pięknym domu pod Wrocławiem.

Dziś Ania znowu dużo się uśmiecha i nie czuje lęku przed życiem. A przed nią być może najtrudniejsza w karierze próba. Tym razem na tanecznym parkiecie. Ukochany Maciek przekonał piosenkarkę, by wzięła udział w ĺ"Tańcu z gwiazdami".

Tak pięknie zaśpiewała w wiosennym finale programu, że producenci zaprosili ją także do udziału w kolejnej edycji. Jak Ania poradzi sobie na pierwszej linii tanecznej bitwy?

- Czuję, że przy Maćku nic złego mnie nie spotka - deklaruje gwiazda. To piękne wyznanie miłości i dobra wróżba przed , być może, przygodą życia.

IW

Dowiedz się więcej na temat: Ania Wyszkoni

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje