Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jej tajny plan na dalsze życie

Ta decyzja jest naprawdę zaskakująca!

Na wewnętrznych dziedzińcach, części klatek schodowych i w niektórych mieszkaniach wciąż trwają prace remontowe. Ich rozmach jest widoczny, termin zakończenia prac inwestor określił na koniec przyszłego roku.

Reklama

Przywrócenie stuletniej kamienicy pierwotnego wyglądu to nie lada wyzwanie. To dziś jedna z lepszych lokalizacji w Warszawie: kamienica z 1912 roku, ocalała w czasie wojny i powstania, położona w ścisłym centrum, ale kameralnie. Wokół cisza i spokój.

Zaskoczenie - także dla jej znajomych

Apartamenty dla koneserów w otoczeniu estetyki lat XX ubiegłego stulecia: dębowych drzwi wejściowych, secesyjnych drzwi windy, zachowanej mozaiki posadzki. Prestiż lub inwestycja na przyszłość. Wśród mieszkańców spotkamy prezesów dużych firm, adwokatów, artystów. Metr apartamentu (o powierzchni od 30 do 120 metrów) kosztuje tu od 11,5 do 18 tysięcy złotych. Do tego koszt indywidualnego wykończenia.

Agnieszka Dygant jest mieszkanką tej kamienicy od kilku tygodni. Tutaj parkuje samochód, tu robi zakupy, tu chodzi na spacery z dzieckiem, tu wraca z planów zdjęciowych (ostatnio serialu "Być kobietą", w którym gra główną rolę. Pierwsze odcinki TVN pokaże we wrześniu).

Zakup mieszkania w tym miejscu (i w tej cenie!) w przypadku Agnieszki Dygant i jej partnera Patricka Yoki jest sporym zaskoczeniem. - Nic mi o tym nie mówiła - dziwi się jedna z jej koleżanek. Tym bardziej, że jakiś czas temu para kupiła pod Warszawą ziemię pod budowę domu.

Wie, że lepiej mieszkać w sercu miasta

Decyzja o zamieszkaniu w tak prestiżowej lokalizacji w centrum miasta z całą pewnością jest dla pochodzącej z podwarszawskiego Piaseczna aktorki spełnieniem marzeń. Jej mieszkanie na warszawskiej Ochocie nie było duże. Choć kupiła ziemię pod budowę domu, a wcześniej pomagała budować dom swojej mamie, dojrzała do decyzji, by mieszkać w kamienicy.

- Agnieszka jest osobą bardzo racjonalną - mówi nam jej koleżanka. - Jeśli się zdecydowała, to chyba jest to dobra decyzja.

MJ

Życie na gorąco 31/2011

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje