Reklama

Reklama

Jak godzić pracę z rodziną

Został dyrektorem, rozpoczyna studia, ale nie zapomina, co w życiu bezcenne.

Nieprzespane noce stały się normą. Andrzej Nejman (36) nieustannie rozmawia przez telefon, odwiedza urzędy i załatwia wszelkie formalności, które należą do obowiązków dyrektora teatru.

Reklama

Kiedy cztery miesiące temu otrzymał propozycję objęcia tego stanowiska w swoim macierzystym teatrze Kwadrat, nie zastanawiał się nad odpowiedzią. Zadał tylko jedno pytanie: Jeśli nie ja, to kto? Natychmiast podjął także decyzję o uzupełnieniu wiedzy z zarządzania i postanowił rozpocząć studia. Wkrótce jednak przyszła refleksja i zastanowienie nad tym, jak sprawy zawodowe pogodzić z obowiązkami domowymi.

- Już na samym początku musiałem odwołać wakacje - opowiada. Nie były to łatwe chwile, tym bardziej, że żona Małgorzata, synek Kuba (3) i roczna córeczka czekali na wspólny, dawno planowany wyjazd.

- Na szczęście Gośka jest bardzo wyrozumiała i zawsze trzyma za niego kciuki. Nie jest jej łatwo, ale rozumie motywy jego działania - opowiada przyjaciel pana Andrzeja.

Sam aktor robi wszystko, by nie zawieść rodziny. Choć obowiązków ma trzy razy więcej, to zapowiada, że wkrótce wszystko tak zorganizuje, by teatr działał dobrze, a on mógł cieszyć się także rodzinnym życiem. Przy wsparciu kochającej żony to musi się udać.

IL

Świat i Ludzie 40/2010

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Nejman | teatr Kwadrat | dyrektor

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje