Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Olszówka: Wiedziałam, że za dużo piję!

Już nie kryje swojego nałogu.

To był moment. Edyta Olszówka (41) idąc na premierę spektaklu "Romantycy" do Teatru Dramatycznego w Warszawie niosła prezent dla reżysera Grzegorza Chrapkiewicza. Wystarczyła jednak chwila nieuwagi i... wino zamiast w dłoni twórcy spektaklu wylądowało na chodniku!

Trudno było się przyznać przed samą sobą

Reklama

Powyższe wydarzenie można traktować w kategoriach przygody lub nawet wesołego incydentu, ale może było w nim coś charakterystycznego, coś złowieszczego, jakaś ważna przestroga? Oto aktorka niedawno jednemu z pism udzieliła niezwykle szczerego wywiadu. Przyznała się do tego, że w jej dorosłym życiu nie brakowało alkoholu. Sytuacja stawała się na tyle poważna, że aktorka w końcu musiała podjąć jakieś kroki. Po pierwsze, przed samą sobą przyznać, że ma naprawdę duży problem.

- Alkoholik jako ostatni mówi o sobie, że nim jest - mówi Edyta Olszówka w "Elle". Po drugie, podjęła ważną decyzję. Dlatego już siódmy rok nie pije alkoholu. Być może powyższa decyzja była spowodowana pewnym zdarzeniem sprzed lat. Przypomnijmy, że w 2006 roku gazety pisały o nagannym zachowaniu aktorki na pokładzie samolotu lecącego do USA. Tam doszło do spięcia ze stewardesą. Pasażerowie owego samolotu twierdzili, że aktorka po wypiciu kilku kieliszków szampana stała się bardzo nerwowa. Gdy stewardesa odmówiła podania kolejnego drinka, doszło do sprzeczki. Dzisiaj takie sytuacje w życiu Edyty Olszówki to już przeszłość, ale aktorka nie kryje, że musi się pilnować.

Jej pasją są podróże. A te kuszą nowymi smakami. Dlatego trudno jej czasami powstrzymać się od spróbowania nowego wina. Nauczyła się jednak odmawiać. - Odmawiam sobie czegoś, co kocham, co dawało ujście moim emocjom - mówi aktorka.

Stara miłość została starą przyjaźnią

Dzisiaj Edyta Olszówka stara się realizować własny plan na życie. Na razie nie ma w nim miejsca na szaloną miłość. Jest jednak miejsce na wypróbowane przyjaźnie. Wśród nich przyjaźń z Piotrem Machalicą. - On jest moją bratnią duszą i mam nadzieję, że świat pozwoli nam mieć kontakt do śmierci - twierdzi Edyta Olszówka.

MJ

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Olszówka | alkoholizm | nałóg

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje