Reklama

Reklama

Dlaczego nie ufa ukochanemu?

Kazała mu podpisać specjalną umowę.

Takie są okrutne realia show-biznesu. Jennifer Lopez (36) za długo jest już w tej branży, by zaufać ślepo miłości. Choć wydaje się, że straciła głowę dla 25-letniego Caspera Smarta, tak naprawdę gwiazda ma wszystko dokładnie przemyślane. Wie, że uczucie może kiedyś minie, a wtedy tancerz może zechcieć zarobić na ich historii. Dlatego kazała podpisać mu umowę o zachowaniu poufności...

Wszyscy podpisują taki dokument

Reklama

Wprawdzie nie jest to nic nadzwyczajnego. Wszyscy współpracownicy Jennifer podpisują taki dokument, a Casper pracuje dla gwiazdy jako choreograf i tancerz. Jednak okazało się, że ukochany piosenkarki nie może liczyć na specjalne traktowanie w tym względzie. Przeciwnie. Jego umowa jest rozszerzona o te sfery życia Jen, w które dopuszczany jest tylko Casper.

Wciąż nie rozwiodła się z Markiem Anthonym

Casper podobno nie miał żadnych oporów przed podpisaniem dokumentu. Wręcz przeciwnie, ucieszył się, że może w ten sposób okazać Jennifer swoją wierność i oddanie. Jednak ta zapobiegliwość gwiazdy znów wywołuje komentarze, że jej uczucie do Caspera nie jest do końca szczere. Zarzucano jej to już wiele razy, mówiono, że traktuje młodego tancerza jak nową zabawkę, chcąc zrobić na złość mężowi Markowi Anthony’emu, z którym rozstała się w lipcu zeszłego roku. Para wciąż zwleka z rozwodem.

PK

Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Lopez | miłość | intercyza

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje