Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Czy warto kusić los i ryzykować?

Jeśli chce zatrzymać ukochanego, musi podjąć trudną decyzję. Czy potrafi zerwać z roztańczoną przeszłością?

Promienieje i wygląda na szczęśliwą, ale za uśmiechem kryją się wielkie rozterki. Edyta Herbuś (29) przeżywa trudny czas. Jej ukochany Mariusz Treliński (48) stawia ultimatum dotyczące byłego partnera pani Edyty, Tomasza Barańskiego (29).

Reklama

Reżyser widzi, że jego Edi, bo tak pieszczotliwie do niej się zwraca, wciąż żyje przeszłością, nie potrafi się od niej odciąć. - Dzwoni do Tomka nawet kilka razy dziennie. Chce być na bieżąco. Pojawia się na widowni programów, w których Tomek bierze udział - opowiada nam jej koleżanka. A wszystko przez Marię Niklińską (27), której tancerz partneruje w programie "Taniec z gwiazdami". Ta para znakomicie sobie radzi, rozumie bez słów, a do tego widać, że między nimi iskrzy. Razem trenują i spędzają wolny czas.

- Tomek dla Marysi jest mistrzem, spełnia jej marzenie, ucząc ją tańca - opowiada jego przyjaciel. Kilka lat temu był mistrzem pani Edyty. Najpierw tylko w tańcu, z czasem stał się także w życiu. Oboje pochodzą z Kielc. Tam narodziła się ich miłość i rozpoczęła wspólna przygoda. Kiedy zostali parą, razem podbijali Warszawę. Otworzyli szkołę tańca, wynajęli mieszkanie, ale tancerkę pochłonęła kariera w mediach. W końcu ich drogi się rozeszły. Każde z nich rozpoczęło życie na własny rachunek.

- Edyta się zmieniła, ale jej stosunek do Tomka - nie. Powtarza, że on jest wyjątkowym mężczyzną. Chyba jest o niego zazdrosna - opowiada ich znajomy. Taka sytuacja drażni jej obecnego partnera i wprowadza nerwową atmosferę. Pani Edyta musi dokonać wyboru i zerwać z roztańczoną przeszłością. Tylko czy potrafi tego dokonać?

KL

Świat i Ludzie 44/2010

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje