Reklama

Reklama

Czego się wstydzi?

Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz

A miał się nie wtrącać do jej płyty…

Gdy ostatnio w mediach szalała burza wokół Nataszy Urbańskiej wywołana piosenką "Rolowanie" i teledyskiem do niej, Janusz Józefowicz (54) oczywiście, jak zwykle zresztą, stanął za żoną murem. Towarzyszył jej w trakcie wywiadów telewizyjnych. Odpierał słowa krytyków.

Zarzut: nie pozwala jej działać samodzielnie

Reklama

Nawet niewnikliwie obserwując karierę Nataszy Urbańskiej, można dojść do wniosku, że jej największym problemem jest... właśnie Janusz Józefowicz. Niemal zawsze główny zarzut, jaki pojawia się pod jej adresem, to to, że jest nazbyt plastyczna w rękach męża. Z jej wymarzonym przez lata debiutanckim albumem solowym miało być inaczej. Podobno małżonek dał jej wolną rękę.

- Płytę stworzyłam sama - zapewniała. - Wybrałam sobie sama autorów. Sama decydowałam o tym, jakie to będą brzmienia. Chciałam sprawdzić, czy potrafię sama coś zrobić. Miałam na początku tremę, bo zawsze o wszystkim decydował Janusz - dodawała.

Jednak przy okazji afery wyszło na jaw, że Natasza nadal nie jest aż tak samodzielna, jak twierdzi. Janusz Józefowicz bowiem wyreżyserował budzący kontrowersje teledysk do "Rolowania". Ale wygląda na to, że jest jeszcze bardziej pikantna tajemnica tej piosenki.

Zofia Kondracka - to nazwisko padło wielokrotnie z ust Nataszy. Miała to być autorka tekstu do "Rolowania". Okazuje się, że to nie nikt inny, jak jej małżonek!

- To pseudonim artystyczny. Jest to Janusz Józefowicz - powiedział pracownik teatru Studio Buffo. Wygląda na to, że znów potwierdza się stare porzekadło, iż prawda zawsze wyjdzie na jaw...

RB

Dowiedz się więcej na temat: Natasza Urbańska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje