Reklama

Reklama

Chłód w jej związku

Od trzech lat czeka na decyzję ukochanego, by zamieszkali razem. Maja Sablewska (35) zadeklarowała już dawno, że chce przenieść się do Wojciecha Mazolewskiego (38) do Trójmiasta.

- Problem w tym, że on nie jest na to gotowy. Dużo koncertuje, nagrywa. Jest na fali. Na początku Mai to imponowało, była przeszczęśliwa. Ale jest coraz bardziej zmęczona czekaniem na mężczyznę, który najwyraźniej nie chce stworzyć z nią poważnego związku - zdradza "Na żywo" znajoma stylistki.

Reklama


On jest już spełnionym ojcem

Sablewska, na początku związku z muzykiem, tryskała radością. Często bywała na koncertach ukochanego. Od pewnego czasu skupia się jednak na własnych projektach. Ale mimo że w pracy zawodowej osiąga sukcesy, wygląda na przygnębioną.

- Pomiędzy nią i Wojtkiem często dochodzi do spięć - twierdzi znajoma pary. - On dużo czasu spędza ze swoim 7-letnim synkiem Stasiem. Mimo, że od dawna nie mieszka z dzieckiem i jego mamą, stara się być obecny w życiu swojej latorośli. Maja ma wrażenie, że jest spełniony jako ojciec i nie zależy mu, by mieć z nią dziecko - twierdzi nasze źródło.

Kilka lat temu gwiazda była blisko spełnienia marzeń o rodzinie. Zaszła w ciążę, ale jej nie donosiła. - Możemy sobie podać rękę. Wiem, co to znaczy, bo również poroniłam - powiedziała do bohaterki programu "Sablewskiej sposób na modę". Ci, którzy dobrze znają Maję, wiedzą, że ciągle przeżywa tę traumę. I tylko macierzyństwo może ją z niej uleczyć.

7/2015 Na Żywo

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje