Reklama

Reklama

Anna Czartoryska jeździ starym autem

Anna Czartoryska

"Księżniczka" choć na finanse nie może narzekać, nie zamieni swojego samochodu na nowy!

Niektóre media widzą w tym sensację, ale Anna Czartoryska, choć jest żoną milionera, wciąż chce pracować.

Reklama

- Nie mogłabym nie pracować. Kocham to, co robię. Włożyłam dużo wysiłku, żeby być w miejscu, w którym jestem teraz. Dlaczego miałabym z tego zrezygnować? - dziwi się gwiazda w wywiadzie dla "Tiny" - Z domu wyniosłam przeświadczenie, że kobieta powinna być niezależna finansowo. Dopiero to daje jej poczucie bezpieczeństwa.

Aktorka pierwsze pieniądze zarobiła w wieku 20 lat, gdy wyjechała pracować jako opiekunka do Holandii. Potem prowadziła imprezy, śpiewała...

- A gdy dostałam w teatrze etat, uznałam, że muszę utrzymać się sama. Nie było łatwo. Dużo jednak grałam i z czasem udało mi się nawet uzbierać na używane autko, minicoopera - mówi aktorka.
Ania jeździ nim do dziś, choć przecież stać ją na nowy samochód!

- Nie po to zbierałam na wymarzony samochód, żeby go teraz wymieniać! - mówi stanowczo - Czasem przesiadam się na rower albo do metra. A do Ostródy, na plan "Nad rozlewiskiem", jeżdżę busem.
Aktorka nie myśli też o zatrudnieniu szofera, co sugerowały jej pewne media...

- Chyba kosztowałby mnie więcej, niż zarabiam! - śmieje się gwiazda, i dodaje już serio - Chciałabym być postrzegana przez pryzmat mojej pracy, ról, których zagrałam, a nie bajek o byciu księżniczką, czyjąś narzeczoną albo żoną. Michał zresztą też nie zasługuje na to, by widzieć w nim tylko syna milionera - zastrzega gwiazda.


Dowiedz się więcej na temat: Anna Czartoryska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje