Reklama

Reklama

Teraz łatwiej cię okraść!

​Przestępcy uwielbiają okres przedświąteczny. Sprzyja im przede wszystkim nasze roztargnienie, ale też... życzliwość, z jaką w tym wyjątkowym czasie staramy się traktować innych. Nie chodzi o to, żebyś była nieżyczliwa, ale nie zapominaj o rozsądku.

1. Ofiarą kieszonkowca najłatwiej stać się w sklepie. Szukasz prezentu - wybierasz, przebierasz, oglądasz - i nie czujesz, że w tym czasie ktoś wsuwa rękę do twojej torebki lub kieszeni. Ale złodzieje posługują się też sprytniejszymi metodami niż popularna "kieszonka". Gdy usłyszysz krzyk: "złodziej" i zobaczysz biegnącą osobę, prawdopodobnie odruchowo sięgniesz do miejsca, gdzie trzymasz portfel. Odetchniesz z ulgą, że jest... a złodziej ucieszy się, że wskazałaś mu drogę do łupu. 

Reklama

2. Idealnym miejscem na kradzież jest wąskie przejście. Gdy wchodzisz do autobusu czy szukasz przedziału w pociągu, bardzo łatwo cię przypadkiem "potrącić" albo "otrzeć się", nurkując przy okazji ręką w twojej kieszeni czy torebce. 

3. Złodziei możesz jednak spotkać wszędzie: w galerii handlowej, na ulicy, a nawet na własnej klatce schodowej. Niektórzy są doskonałymi aktorami: udają niepełnosprawnych, których nie stać na operację, ubogich rodziców gromadki dzieci, zagubionych turystów. Jak takim nie pomóc, zwłaszcza teraz, przed Gwiazdką? Wystarczy moment nieuwagi, by stracić portfel. Jest jeszcze cała gama innych złodziejskich trików: "przypadkowe" poplamienie ubrania ofiary, niefortunne potknięcie się, zasłabnięcie. 

4. Przed świętami uaktywniają się także złodzieje internetowi. Najczęściej grasują na aukcjach, gdzie sprzedają nieistniejące towary. Aby nie stać się ich ofiarą, wybieraj opcję zapłaty przy odbiorze. Jeśli to niemożliwe, przed przelaniem pieniędzy sprawdź wiarygodność sprzedawcy, zwracając uwagę na liczbę i jakość wystawionych mu komentarzy. Uważaj też na wiadomości od znajomych, którzy pilnie potrzebują pożyczki ("Przelej mi kasę na konto, jutro w pracy ci oddam"). Gdy będziesz chciała odebrać pieniądze, może się okazać się, że znajomy o niczym nie ma pojęcia - to złodziej włamał się na jego konto na portalu społecznościowym. 

5. Oszuści mogą odwiedzić cię nawet w twoim własnym w domu, np. proponując kupno opłatka (przy okazji zlustrują mieszkanie). Są też tacy, którzy chodzą po bloku i naciskają klamki. Jeśli trafią na lokatora, który zapomniał zamknąć drzwi, złapią zostawioną w przedpokoju torebkę i błyskawicznie znikną.

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje