Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

W sprawie soku…

Owocowy, warzywny, z kartonu albo świeżo wyciskany. Jaki sok wyjdzie nam na zdrowie?

Jeszcze niedawno modna była dieta sokowa. Nic nie jesz, tylko pijesz. Pięć półlitrowych soków dziennie - z jabłka, gruszki, pomarańczy, marchewki, buraka. Świeżo wyciskanych, z dostawą do domu, reklamowanych przez znane twarze na Insta i Fejsie.

Reklama

Zamówiłam je tylko na jeden dzień (próbny), by sprawdzić, z czym to się pije, mimo że pani z infolinii usilnie przekonywała mnie, że dietę sokową można stosować nawet 21 dni.

Czy rzeczywiście? Po pierwsze - przyznaję, że nie przebrnęłam nawet przez jeden dzień. Soki okazały się niesamowicie słodkie, co dla mnie, od kilku lat w zasadzie niejedzącej słodyczy, było nie do przejścia.

Po drugie - głód narastający tuż po wypiciu, z każdą minutą większy, w końcu jest nie do wytrzymania.

Po trzecie - kalorie. Gdy zliczyłam pięć półlitrowych soków, okazało się, że miały razem 1650 kcal, więc co to za odchudzanie, gdy dieta uznawana za najbardziej restrykcyjną ma około  1000-1200 kcal.

I jeszcze jedno: cena! 149 zł dziennie za soki z marchwi, pomarańczy, buraka? Czy ktoś tu czasem nie zwariował? Odłóżmy jednak na bok rozważania modowo-marketingowe i zastanówmy się nad sokiem samym w sobie. Warto go pić? Czy to posiłek, deser, czy może przekąska? Zdrowa porcja warzyw? Zastrzyk witamin z owoców?

Wszystko zależy od tego, jaki to będzie sok. Te warzywne możemy pić bez ograniczeń. Powinny być przecierowe, czyli mętne, wtedy mają więcej błonnika, witamin i przeciwutleniaczy. Najlepiej, żeby nie zawierały szkodliwych dodatków - cukru, soli (zioła i przyprawy są mile widziane).

A soki owocowe? Dietetycy coraz częściej zwracają uwagę na to, że ze względu na wysoką zawartość fruktozy powinniśmy je traktować bardziej w kategoriach przyjemnościowych, czyli jako deser, a nie poważny posiłek. Weźmy choćby półlitrowy sok z pomarańczy. Dostarczy nam 225 kcal, czyli tyle co śniadanie - jajko na twardo, kromka chleba razowego, odrobina masła, ogórek.

Pijemy taki sok i z każdą minutą jesteśmy coraz bardziej głodni. Poziom cukru we krwi gwałtownie skacze, bo w pół litrze soku pomarańczowego jest go przeszło 50 g, czyli 10 łyżeczek! Tymczasem norma dziennego spożycia cukru dla dorosłego człowieka zalecana przez Światową Organizację Zdrowia to najwyżej 9 łyżeczek dla mężczyzn, 5 dla kobiet i zaledwie 3 dla dzieci.

Jeszcze więcej kalorii, a także cukru, będzie miał sok ananasowy - 270, a winogronowy - 355! Ba, w sklepie coraz trudniej odróżnić sok od mniej wartościowego nektaru czy najmniej bogatego w składniki odżywcze napoju.

Wielkie, soczyste owoce na opakowaniach mogą być mylące, bo wystarczy, że producent doda 0,1 proc. soku z poziomki, żeby się nią chwalić. Napoje pseudoowocowe w kartonach bardzo często mają dodatek cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, barwniki, konserwanty.

W sumie nie różnią się zasadniczo od pseudoowocowych napojów gazowanych w plastikowych butelkach. Wiele soków klarowanych w kartonach i butelkach to w zasadzie woda z cukrem pozbawiona błonnika, witamin, przeciwutleniaczy.

Zbrodnią więc jest podawanie tego typu "przezroczystych" słodkich soków dzieciom, zwłaszcza na noc, z uwagi na prawdopodobny rozwój próchnicy zębów oraz wpływ na masę ciała i kształtujący się smak.

Już ponad 10 lat temu prof. Jan Oszmiański z Wrocławia oraz prof. Iwona Wawer z Warszawy udowodnili, że soki mętne mają cztery razy więcej przeciwutleniaczy chroniących nas przed chorobami serca, nowotworami, przedwczesnym starzeniem niż te klarowane. Podczas produkcji klarownego soku jabłkowego dodawane są enzymy, które powodują usunięcie pektyn, skrobi, a także cennych przeciwutleniaczy - polifenoli. To właśnie te badania utorowały drogę polskim producentom soków jabłkowych do opracowania formuły tzw. soków świeżych - wyciskanych z owoców (a nie powstających z pulpy), nieoczyszczanych, mętnych, które dziś można kupić w kartonach i pić przez 21 dni od otwarcia.

Jeśli więc sok, to warzywny, najlepiej bogaty  w bakterie probiotyczne, albo wzmacniające odporność i regulujące trawienie soki z warzyw kiszonych - kapusty, buraków czy ogórków. Gdy mamy ochotę na coś słodkiego w ramach podwieczorku lub deseru, wybierzmy sok świeżo wyciskany, ewentualnie ten mętny, pasteryzowany  w niskiej temperaturze.

Bez słodkich soków i napojów naprawdę można żyć, bo dla naszego organizmu najważniejsza jest przede wszystkim woda - co najmniej półtora litra dziennie.

Katarzyna Bosacka

PANI 7/2018

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje