Reklama

Reklama

Schudnąć jak Adele

W ciągu kilku ostatnich miesięcy znana piosenkarka Adele straciła prawie 45 kg. Talię osy i wyraźnie zaznaczone kości policzkowe zawdzięcza diecie sirt, którą dietetycy uważają za dość kontrowersyjną.

Sekretem diety Adele są sirtuiny. To enzymy regulujące pracę genów SIRT uczestniczących w procesach metabolicznych zachodzących w komórce i odpowiedzialnych za lepsze wykorzystanie energii. Ich aktywacja nie tylko ułatwia redukcję wagi, ale przede wszystkim odmładza komórki, wydłużając ich życie.

Reklama

Dieta Adele bazuje na produktach bogatych w sirtuiny, m.in. na jarmużu, soi, czerwonej cebuli, cykorii, gryce, wyjątkowo ostrej papryczce bird’s eye (nazywanej także piri-piri), orzechach włoskich, z dodatkiem oliwy z oliwek, kurkumy i czerwonego wina. Twórcy diety sirtuinowej Aidan Goggins i Glen Matten, dietetycy i autorzy bestsellera "Dieta SIRT. Przełom w dziedzinie zdrowego stylu życia i odchudzania", obiecują utratę ponad trzech kilogramów w ciągu pierwszego tygodnia.

Co trzeba zrobić, by osiągnąć tak imponujący wynik? Okazuje się, że włączenie do codziennej diety żywności sirtuinowej stanowczo nie wystarczy, by chudnąć w astronomicznym tempie jak znana piosenkarka! Z tego właśnie powodu dieta sirtuinowa budzi kontrowersje wśród dietetyków. - Najsilniejszym sygnałem do aktywacji genów SIRT w komórce jest deficyt kaloryczny, żywność bogata w sirtuiny ma jedynie działanie wspomagające - tłumaczy prof. dr n. med. Ewa Stachowska, kierownik Katedry i Zakładu Żywienia Człowieka i Metabolomiki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Potwierdzają to badania naukowe na drożdżach, nicieniach i rezusach. Dieta SIRT nie jest więc niczym innym jak dietą redukcyjną opakowaną w ciekawe, choć wcale nie najnowsze doniesienia naukowe.

Sirt pod lupą

Choć nie jest to głodówka, to szczególnie w pierwszym tygodniu diety je się naprawdę niewiele. W pierwszym etapie (przez pierwsze trzy dni) zaledwie 1000 kcal, czyli zaledwie połowę tego, co powinna zjeść średnio aktywna kobieta w średnim wieku. Menu składa się z jednego posiłku stałego zawierającego solidną porcję roślinnego lub zwierzęcego białka oraz warzywa, a także trzech porcji zielonego soku sirtuinowego. Ten ostatni będzie nam towarzyszył podczas całego okresu stosowania diety.

Trzeba przyrządzić go w wyciskarce z: jarmużu, rukoli, pietruszki, liści lubczyku, selera naciowego, zielonego jabłka, dodając sok z cytryny, matchę (zmielona zielona herbata wysokiej jakości) i wodę. Jest z tym trochę zabawy, ale na szczęście taki sok dobrze znosi przechowywanie w lodówce, można więc przygotować sobie od razu kilka porcji, które wystarczą na dwa, trzy dni. Oprócz zielonego soku bez ograniczeń można pić wodę, kawę (bez cukru i bez mleka) oraz herbatę, najlepiej zieloną, które też zawierają sirtuiny.

W ciągu dnia możemy zjeść jeden stały posiłek, ale nie może to być schabowy ani pizza! Dozwolony jest na przykład omlet na boczku z czerwoną cykorią na oliwie z oliwek, krewetki po azjatycku z warzywami sirtuinowymi i makaronem gryczanym lub tofu pieczone albo łosoś z przyprawami i warzywami czy curry z kurczaka z jarmużem. W ramach deseru można zjeść niewielki kawałek (15-20 g) gorzkiej czekolady (co najmniej 75 proc. kakao).

W książce Aidana Gogginsa i Glena Mattena można znaleźć sporo inspiracji i gotowych przepisów na dania bogate w sirtuiny. Większość z nich wygląda apetycznie, a ich przygotowanie jest dość proste.
Choć jemy cztery razy dziennie, to pierwszym dniom stosowania diety towarzyszy dyskomfort związany z uczuciem głodu! Na szczęście już po trzech dniach kaloryczność menu można podnieść do maksymalnie 1500 kcal. Dzienne obejmuje wówczas dwa posiłki stałe i dwa soki. Po czterech kolejnych dniach przechodzimy do drugiego etapu diety.

<<<Jak wygląda II etap diety? Dowiesz się na kolejnej stronie>>>

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje