Przejdź na stronę główną Interia.pl

Czosnek - domowy antybiotyk

Niszczy m.in. paciorkowce, gronkowce, bakterię E.coli oraz grzyby Candida albicans, sprzyjające rozwojowi drożdżycy.

Włączenie czosnku do diety jesienią i zimą wzmacnia odporność i wspomaga leczenie zapalenia zatok, bólu gardła, przeziębień i grypy. Regularne jedzenie tej przyprawy działa przeciwzakrzepowo, usprawnia krążenie krwi, obniża poziom złego cholesterolu i ciśnienie krwi, a nawet chroni przed nowotworami. Czosnek najlepiej jeść wieczorem, by nazajutrz zbyt mocno nim nie pachnieć.

Kuracja na odporność

Reklama

Jesienią, gdy organizm jest najbardziej osłabiony, stosujmy kurację czosnkiem, cytryną i miodem. Przez 2 tygodnie, codziennie wieczorem, przygotowujmy napój, który będziemy pić rano: jedną dużą łyżkę miodu rozpuśćmy w szklance letniej, przegotowanej wody i odstawmy na noc.

Rano uzupełnijmy napój gorącą wodą. Ważne, by nie był zimny. Dodajmy soku z połowy cytryny i wypijmy na czczo. W południe zgniećmy ząbek czosnku z łyżką miodu, dodajmy kilka kropel cytryny i zjedzmy do obiadu. Wieczorem wypijmy pół szklanki ciemnego piwa zagotowanego z dużą łyżką miodu i rozgniecionym ząbkiem czosnku.

Kiszony czosnek

Domowa kuracja kiszonym czosnkiem pomaga przy częstych przeziębieniach, stanach podgorączkowych i nawracających anginach. Jak go przygotować? Będziemy potrzebować 400 g czosnku. Główki rozdzielmy na ząbki i obierzmy z łupinek. Przełóżmy do słoika i zalejmy litrem wody z kiszonych ogórków, najlepiej domowej roboty, ze słoika typu twist.

Można też przygotować zalewę jak do kiszonych ogórków. Słoik z czosnkiem zamknijmy i odstawmy w ciemne miejsce na 2 tygodnie. Po tym czasie nasz naturalny antybiotyk będzie gotowy. W ramach kuracji jedzmy dwa ząbki dziennie i pijmy po pół łyżeczki zalewy. Róbmy to zarówno w czasie infekcji, jak i profilaktycznie.

Kiedy unikać?

Choć jest bardzo zdrowy, nie każdy może go jeść. Nie jest wskazany m.in. przy ostrym zapaleniu krtani, zapaleniu płuc z wysoką gorączką oraz w kaszlu zabarwionym krwią. Ponieważ obniża krzepliwość krwi, powinny unikać go osoby ze skłonnościami do krwawień (np. z dziąseł) i siniaków.

Potraw mocno doprawionych czosnkiem nie powinno się jeść w zapaleniu nerek, ostrych zapaleniach żołądka i jelit, hemoroidach i wrzodach. Jednak szczególnie ostrożne powinny być osoby zażywające leki przeciwzakrzepowe, np. warfarynę, acenocumarol. Nadużywanie przy tym czosnku może być naprawdę niebezpieczne.

Śmierdzi, bo leczy

Nieprzyjemny zapach po zjedzeniu czosnku to dobry znak. Oznacza, że on działa i leczy. Jedzenie czosnku zwiększa ilość siarkowodoru wydzielanego przez ciało. To on tak brzydko pachnie. Na szczęście też leczy: usuwa bakterie i wirusy, poprawia krążenie oraz chroni komórki przed starzeniem się.

Aby pozbyć się zapachu, myjmy zęby po każdym posiłku, używajmy płynu do płukania ust i tabletek z cynkiem. Ssanie ich pomaga zachować świeży oddech co najmniej przez 3 godziny po jedzeniu. Podobnie działa rozgryzanie goździka lub ziarenka kawy.

Pamiętajmy, że...

Podobne do czosnku działanie mają inne warzywa. Należą do nich: por, cebula i chrzan. Przynajmniej raz w tygodniu zjedzmy porcję surówki z kiszonej kapusty z wyciśniętym ząbkiem czosnku, cebulą dymką, łyżeczką świeżo startego chrzanu i z łyżką oleju rzepakowego. Cebulę, podobnie jak czosnek, najlepiej jeść na surowo, właśnie w surówce.

W walce z przeziębieniem i grypą sprawdza się też syrop chrzanowy, a wąchanie świeżo startego chrzanu oczyszcza zatoki. Syrop chrzanowy: 100 g chrzanu zetrzyjmy na drobnej tarce, dodajmy pół szklanki przegotowanej i ostudzonej wody. Odczekajmy pół godziny, a następnie wyciśnijmy sok i dodajmy 100 g miodu.

Najlepszy jest surowy

Aby w pełni wykorzystać leczniczą moc czosnku, jedzmy go na surowo i w rozdrobnionej postaci, np. zgnieciony lub drobniutko posiekany.

WAŻNE! Po posiekaniu trzeba odczekać 10-15 minut przed podaniem, aby zdążyły uaktywnić się lecznicze enzymy. Najlepsze efekty daje jedzenie dwóch ząbków czosnku dziennie.

Gotowanie, pieczenie lub duszenie niszczy najcenniejsze składniki tej rośliny.

Siedem powodów, dla których warto go jeść!

Obniża poziom cholesterolu - zarówno całkowitego, jak i złej frakcji LDL.
Obniża ciśnienie krwi. Rozrzedzając krew, chroni przed nadciśnieniem, chorobą niedokrwienną serca, zaburzeniami rytmu serca i zawałem.
Wzmacnia odporność. Zawiera dużo witaminy B6, niezbędnej dla pracy układu odpornościowego.
Zwalcza infekcje pęcherza. Działa antybakteryjnie nawet na bakterie oporne na antybiotyki.
Obniża poziom cukru we krwi. Wspomaga leczenie cukrzycy i zapobiega powikłaniom, m.in. kardiomiopatii, tj. uszkodzeniu mięśnia sercowego.
Chroni przed rakiem. Z badań wynika, że zmniejsza ryzyko raka prostaty i polipów jelita grubego.
Zapobiega demencji. Poprawia ukrwienie mózgu i chroni komórki nerwowe przed uszkodzeniami.



Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje