Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Najlepszy polski thriller tego roku?

Jak się okazuje, tegoroczny styczeń nie musi być tak mroźny, jak wszystkie poprzednie. Wszystko za sprawą gorącej literackiej premiery, która rozgrzewa niczym mocne whiskey i urzeka wielością smaków, jak wykwintne wino. „Co-kolwiek wybierzesz” to doskonały thriller, od którego naprawdę trudno się oderwać. Jego autor, Jakub Szamałek, bez wątpienia już zaczyna mieszać na rodzimym rynku literackim. A przy okazji – zapoznaje czytelnika z jedną z najbardziej charyzmatycznych głównych bohaterek w polskiej sensacji.

Z wypiekami na twarzy czyta się nową powieść Szamałka. Jeśli literacki rok będzie tak dobry jak styczeń, to będzie to znakomity rok dla rodzimej literatury. Wydawnictwo W.A.B. serwuje nam bowiem powieść, która wyzwala w czytelniku reakcje cielesne. Dreszcze. Włos jeżący się na ramionach i na głowie. Uścisk w żołądku.

Reklama

Znakomite opinie, które znajdziemy na okładce książki, nie są jedynie marketingowym chwytem, zachęcającym do zakupienia powieści. Absolutnie każdy, kto sięgnie po "Cokolwiek wybierzesz" wpadnie w jej świat jak śliwa w kompot. I nie wypłynie, pochłonięty przez elektryzującą narrację, aż do ostatniej strony. Wniosek jest jeden i graniczy z pewnością: jesteśmy właśnie świadkami narodzin nowej gwiazdy polskiego kryminału.

Akcja powieści rozpoczyna się od trzęsienia ziemi. A później napięcie nieprzerwanie rośnie. Kiedy w wypadku samochodowym ginie znany celebryta, Ryszard Buczek, nikt nie spodziewa się, że historia jego śmierci niekoniecznie zakończy się na wspomnieniowych artykułach w serwisach plotkarskich i relacjonowanym na żywo w internecie pogrzebie. A jednak. Dziennikarka podrzędnego portalu, serwującego czytelnikom tanią rozrywkę z najniższej półki, Julita Wójcicka, wpada na trop afery, której ścieżki prowadzą do miejsc niedostępnych dla przeciętnego użytkownika internetu. I krok po kroku, z przerażeniem dowiaduje się, jak niewiele potrzeba, aby ktoś zupełnie obcy wiedział o nas niemal wszystko... Wystarczy tylko kilka kliknięć.

Szamałek wprowadza do polskiej literatury niezwykle wyrazistą i charyzmatyczną główną bohaterkę, której naprawdę trudno nie polubić. Julita Wójcicka ma w sobie odwagę, inteligencję i sporą dozę szaleństwa, które wbrew logice i dobrym radom bliskich i rodziny, popychają dziennikarkę portalu meganewsy.pl do poprowadzenia niebezpiecznego śledztwa na własną rękę. Dziewczyna bardzo szybko przekonuje się, że prawda o śmierci popularnego i lubianego aktora oraz prezentera jest dużo bardziej przerażająca, niż się wszystkim wydaje, a jej korzenie sięgają aż do najmroczniejszych zakamarków sieci. Mimo to, jak mówi jeden z towarzyszących jej bohaterów, Julita "jest nie do zdarcia". W jednej ze scen, leżąc w szpitalnym łóżku, obolała i ze zmasakrowanym ciałem, prosi swoją siostrę o komputer i kontynuuje pracę. Co ciekawe - robiąc to wyłącznie dla własnej satysfakcji, bez obietnicy sukcesu, gratyfikacji, czy choćby aprobaty ze strony bliskich. Wariatka? Na pewno. Ale przede wszystkim, kobieta wierna sobie, nieustępliwa i nadzwyczajnie zdeterminowana. Taka, o której nie da się zapomnieć.

Żadna z postaci wykreowanych w powieści nie jest jednowymiarowa czy płaska. Bohaterowie zostali namalowani wyrazistą, lecz nieprzesadzoną kreską. Są charakterystyczni, a jednocześnie prawdziwi. Mają swoje problemy, historie, które Szamałek umiejętnie wplata w akcję powieści. Stanowią one istotną część książki i intrygują równie mocno, co główna oś fabularna. To duża sztuka sprawić, aby każdy akapit stanowił równie smaczny kęs dla czytelnika, niezależnie od tego, czy to wartki dialog, czy "jedynie" charakterystyka jednej z postaci.

Trudno odmówić Szamałkowi umiejętności budowania napięcia czy konstruowania fascynującej intrygi, której nieustające zwroty akcji przyprawiają o zawrót głowy i ból brzucha. Ale tym, co uderza z niezwykłą mocą, jest przede wszystkim inteligencja i precyzja, z którą autor wprowadza czytelnika we wciągający, a jednocześnie mroczny i nieznany świat nowych technologii i cyberprzestępczości. I - choć trudno w to uwierzyć -nie jest to świat niezdefiniowanej przyszłości ani filmów science fiction, tylko nasza rzeczywistość. Tu i teraz, anno domini 2019.

Wydawałoby się, że z żelaznej konwencji thrillera trudno ugrać coś więcej, niż tylko wciągającą fabułę i dreszcz niepokoju. Jednak Szamałek czyni z popularnego gatunku wehikuł dla opowieści o tym, czym tak naprawdę są dla nas nowe technologie i dlaczego absolutnie nikt nie może już dziś czuć się w sieci bezpiecznie. Rysuje krajobraz, w którym bezwiednie produkujemy w internecie nieskończoną ilość śladów. Bez problemu można znaleźć o nas wszystkie informacje. Z kim się przyjaźnimy, jak spędzamy czas po pracy, jak często uprawiamy seks i się masturbujemy. A także... jakie zakazane strony internetowe odwiedzamy. Dopóki jesteś "nikim", jesteś bezpieczny. Ale co w sytuacji, kiedy komuś te informacje będą potrzebne? Szamałek w interesujący sposób rozwija te kwestie i zmusza do zadania sobie pytania o własne bezpieczeństwo w przestrzeni technologii.

"Cokolwiek wybierzesz" w celny i bezkompromisowy sposób punktuje też grzechy polskiego świata medialnego. Ignorancję zarówno czytelników, których interesują jedynie artykuły opatrzone niezliczoną ilością wykrzykników, opisujące skandale, romanse i grzeszki lokalnych celebrytów. Ale również samą medialną machinę, w której jedyną walutą jest liczba kliknięć, a dla zdobycia upragnionej ilości odsłon dziennikarze są w stanie posunąć się do naprawdę obrzydliwych i moralnie dwuznacznie działań.

Nie sposób również pominąć spektakularnego zakończenia, do którego konsekwentnie zmierza wartka akcja powieści, kiedy to w jednym momencie nakładają się i zamykają rozwijane wcześniej wątki. To z pewnością finał na miarę hollywoodzkiej produkcji sensacyjnej.

Jakub Szamałek nie jest debiutantem. Jak możemy przeczytać w podziękowaniach na jednej z ostatnich stron książki, wrócił do pisania po dłuższej przerwie i prawdopodobnie mierzył się też z chęcią porzucenia pisarskiego fachu. Jak sam wspomina, nie zrobił tego po namowie samego Zygmunta Miłoszewskiego. Akt namaszczenia, dokonany przez jednego z najpopularniejszych współczesnych autorów jest tutaj nie bez znaczenia. Jeśli znakomity i niezwykle inteligentny pisarz chwali twórczość drugiego to... coś musi być na rzeczy. A warto też dodać, że Szamałek może pochwalić się nie tylko nagradzanymi już wcześniej książkami, ale również ukończeniem tak prestiżowych uczelni, jak Oxford i Cambridge, doktoratem z archeologii oraz współpracą z ocenionym w świecie studiem CD Projekt RED (producentem serii gier "Wiedźmin").

Jakuba Szamałka możemy już dziś zaliczyć do grona najzdolniejszych polskich autorów powieści sensacyjnych i kryminalnych, i postawić na półce obok Zygmunta Miłoszewskiego czy Remigiusza Mroza. Jego znakomity thriller syci. Lecz ponieważ autor serwuje nam tak znakomite danie, to pomimo nasycenia, chcemy więcej i więcej. Na szczęście "Cokolwiek wybierzesz" jest pierwszą częścią zapowiadanej przez W.A.B. trylogii "Ukryta sieć". Czekamy z niecierpliwością na więcej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje