Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jak być fit i nie dać się zwariować? 10 rad na rozsądne dbanie o formę

Cały świat ogarnęła moda na bycie fit - portale społecznościowe są wręcz przepełnione profilami osób chwalących się swoimi osiągnięciami, liczbą zrzuconych kilogramów, przebiegniętych kilometrów czy przyrostem masy mięśniowej. Nie jest to złe zjawisko samo w sobie, jednak kiedy się spogląda na tych wszystkich ludzi, automatycznie ciśnie się na usta pytanie: czemu to ma służyć? Trudno bowiem uwierzyć, że nagle całkiem spora liczba osób wpadła na pomysł zmiany swoich dotychczasowych nawyków i stylu życia na taki, który jest bardziej fit. Trudno się również oprzeć wrażeniu, że wiele osób zapomina, o co tak naprawdę chodzi w byciu fit i traktują to jako cel sam w sobie.

Tymczasem warto przypomnieć, że bycie fit definiuje się zwykle, jako osiągnięcie maksymalnej możliwej wydolności organizmu (czyli inaczej mówiąc szczytowej formy) dzięki właściwemu treningowi i żywieniu. Można również podejść do kwestii zdecydowanie szerzej i uznać bycie fit po prostu za dbanie o swój organizm przy pomocy rozmaitych ćwiczeń fizycznych oraz dopasowanie diety (czy raczej sposobu odżywiania się) do swoich indywidualnych potrzeb, dzięki czemu można osiągnąć dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne - bez katowania się morderczym treningiem każdego dnia.   Poniżej postaramy się więc podać garść porad dotyczących tego, jak być fit i jednocześnie się nie zamęczać próbami osiągnięcia wyników lepszych niż nasi znajomi, przyjaciele czy ludzie, którzy z bycia fit uczynili swoją religię. Prawda bowiem jest taka, że nie żyjemy po to, żeby być fit, ale staramy się być fit, żeby lepiej nam się żyło.  

  • Nie przechodź na żadną dietę - zamiast tego zwyczajnie zmień złe nawyki żywieniowe na dobre. Prawdziwe bycie fit to zmiana idąca o wiele dalej niż czasowe przejście na dietę: chodzi bowiem o to, żeby zacząć się zdrowo i w przemyślany sposób odżywiać do końca życia. Konsekwentnie. Pamiętaj, że wcale nie musisz się przy tym katować jedzeniem samych otrąb, kurczaka i odżywek białkowych - wręcz przeciwnie: jadłospis ułóż sobie tak, by były w nim smaczne potrawy, które lubisz jeść. Zwróć natomiast uwagę na jakość składników, z których przygotowujesz posiłki: zjadaj możliwie dużo nieprzetworzonych produktów, zredukuj ilość węglowodanów i alkoholu, jedz regularnie 5 posiłków co mniej więcej 3 godziny i pamiętaj, że bycie fit ma Cię na dłuższą metę uszczęśliwiać, a nie stanowić codzienną udrękę.

Reklama


  • Jeśli dopiero zaczynasz trening fizyczny (nie ma większego znaczenia, w jakiej konkretnie postaci), nie próbuj od razu rozpoczynać od intensywnych i długotrwałych ćwiczeń. Organizm narażony na taką radykalną zmianę zwykle zareaguje również skrajnie i po prostu odmówi współpracy. Zdecydowanie lepsze efekty osiągniesz stosując metodę małych kroków: jeśli nie wiesz jak ćwiczyć, najlepiej jest znaleźć osobistego trenera, który opracuje zestaw ćwiczeń dopasowany do Twojego aktualnego poziomu sprawności i wydolności, będzie na bieżąco monitorował Twoje postępy i odpowiednio modyfikował trening. Jeśli masz napięty harmonogram i nie masz głowy do kwestii wyboru i zorganizowania trenera osobistego, z pomocą może przyjść fachowy asystent, np. w ramach usługi concierge. Ja skorzystałem z oferty mojego banku - concierge Aquarius w mBanku. Asystent dobrał trenera i klub fitness w optymalnym położeniu między moją pracą a domem, dodatkowo łącząc to idealnie z moim harmonogramem.


  • Nie wierz reklamom produktów, które bez żadnego wysiłku z Twojej strony mają sprawić, że schudniesz, przybędzie Ci masy mięśniowej czy osiągniesz większą wydolność. Takie produkty nie istnieją. Konkretne efekty osiąga się podejmując konkretne działania - dodajmy, że efektywny trening wcale nie musi być morderczy. Najważniejsze, żeby był regularny, dopasowany do Twoich możliwości w danym momencie i konsekwentny.


  • Nawet jeśli Twoje nawyki żywieniowe są inne, pamiętaj, żeby każdego dnia zjeść solidne, zdrowe śniadanie. To podstawowy i najważniejszy posiłek w ciągu dnia, o czym wiele osób nie pamięta lub nie chce pamiętać. Nie szukaj wymówek ("nie mam czasu", "spieszę się do pracy", "zjem później", itd.), tylko zwyczajnie uczyń ze śniadania stały punkt w Twoim planie dnia. Jeśli nie masz czasu na to, żeby przygotować je rano, zajmij się tym wieczorem dzień wcześniej - jest mnóstwo potraw, które możesz przygotować wieczorem, włożyć do lodówki i ze smakiem zjeść rano, ja stawiam na dwie kanapki (oczywiście z ciemnego pieczywa) - jedną z wędliną, a drugą z białym serem.


  • Nie musisz być maratończykiem, żeby być fit! Można się czasem spotkać z tezą, że podstawą w byciu fit jest bieganie. To nie do końca prawda, ważna jest bowiem praktycznie każda aktywność fizyczna (ćwiczenie w domu czy spacery to też dobre opcje). Oczywiście odpowiedź na pytanie, czy bieganie jest zdrowe, brzmi: ależ tak! Tyle tylko, że nie dla każdej osoby biegi będą dobrym rozwiązaniem: wspomnijmy choćby tych, którzy z powodu nadwagi lub otyłości mają problemy ze stawami - dla nich lepszą alternatywą będą inne rodzaje aktywności fizycznej. Przynajmniej na początku, kiedy chodzi o "zgubienie" możliwie największej liczby nadmiarowych kilogramów właśnie po to, by ulżyć przeciążonym stawom i poszerzyć spektrum dostępnych aktywności. Osobiście nie znoszę biegać - chyba że podczas gry - np. w koszykówkę. Dlatego ponad bieganie stawiam pływanie, które z jednej strony nie obciąża stawów, a z drugiej rozwija więcej partii mięśni.


  • Nie szukaj wymówek. Jeśli naprawdę zależy Ci na tym, by być bardziej fit, znajdziesz czas i na trening, i na to, by przygotowywać zdrowe posiłki, i na wszystkie swoje dotychczasowe pasje czy spotkania z przyjaciółmi. Wcale nie musisz stawać się ascetą i odludkiem, powinieneś natomiast mieć świadomość, że nie obejdzie się bez jasnego określenia swoich priorytetów życiowych - wszyscy ci, którym się "udało", po prostu potrafili odpowiednio ułożyć listę tego, co dla nich jest w danym momencie najważniejsze. A jeśli mimo motywacji najwyraźniej brakuje Ci czasu by zająć się organizacją treningu - pozwól by ktoś Cię wyręczył w tej kwestii - może Twoja druga połówka, kolega - koleżanka z pracy, a może wspomniany wcześniej concierge mBanku?


  • Już o tym wspominałem, ale warto przypomnieć z całą mocą: nie skupiaj się na samym byciu fit, bo to tylko środek do celu, którym jest Twoje zdrowie i wygląd. Zmieniasz nawyki żywieniowe i zaczynasz ćwiczyć nie po to, żeby codziennie wrzucać fotki Twojego brzucha na Facebooka czy Instagram, ale po to, żeby się lepiej poczuć i w dłuższej perspektywie być zdrowym. Nie zaczynasz biegać po to, żeby co tydzień biegać maratony, tylko dlatego, że wiesz co daje bieganie i masz świadomość, że to taki rodzaj aktywności fizycznej, który pozwala Ci nie tylko budować kondycję, ale też poznawać nowych ludzi, podobnie jak Ty chcących się jak najdłużej cieszyć dobrym zdrowiem.


  • Pamiętaj, że trening w domu jest równie skuteczny jak ten na siłowni, o ile dysponujesz odpowiednim sprzętem do treningów i wiesz, jakie ćwiczenia wykonywać. Nie zapominaj również, że w Internecie możesz znaleźć mnóstwo porad dotyczących tego, jak ćwiczyć w domu i na co zwracać szczególną uwagę w trakcie takiego treningu - ważne jest, abyś porady czerpał z profesjonalnych portali, a nie z jednego z licznych for przeznaczonych dla "koksiarzy". Po czym je odróżnić? Profesjonaliści nie będą Ci na każdym kroku sugerować "wsparcia" (wątpliwej jakości, dodajmy) w postaci np. sterydów.


  • Dostarczaj swojemu organizmowi odpowiednią ilość wody. Nie bez powodu mówi się, że woda to podstawa życia. Najlepiej gdy zastąpi napoje gazowane - nie dość, że zawierają one ogromne ilości cukru (czyli węglowodanów) albo sztucznych słodzików (których wpływ na zdrowie jest w najlepszym razie dyskusyjny), to na dokładkę nawadniają gorzej niż dobra, niegazowana woda mineralna. Rzecz jasna nie musisz pić wyłącznie wody: herbata (zwłaszcza zielona i czerwona), yerba mate, a nawet kawa (najlepiej czarna i bez cukru) są także dobrymi alternatywami.


  • Na koniec zaś rada chyba najważniejsza: nawet przez moment nie zapominaj, że w byciu fit chodzi o Ciebie! Zmieniasz swój styl życia nie dla jakiejś abstrakcyjnej idei, nie dla ukochanej osoby ani nawet nie po to, żeby być modnym - robisz to wyłącznie dla siebie i dla swojego zdrowia (jeśli jest inaczej, to najwyższa pora zmienić nastawienie!). Nie musisz niczego nikomu udowadniać ani umartwiać się rozmaitymi dietami-cud, bo nie na tym bycie fit polega. Odżywiaj się zdrowo, dbaj o sprawność fizyczną i nie porównuj się z innymi, bo (lekko parafrazując słowa Jacka Kaczmarskiego) "Ty jesteś Ty" i to właśnie Ty masz czerpać z życia jak najwięcej radości dzięki byciu fit!


Podsumowując - jest wiele metod i porad, które podpowiadają nam co robić, a czego nie by być fit. Ze swojej strony mogę powtórzyć wyświechtane, ale prawdziwe stanowisko, mówiące o tym, że we wszystkim należy zachować umiar i zdrowy rozsądek. Na koniec okaże się, że najważniejsze jest samozaparcie i wytrwałość w konsekwentnym dążeniu do celu.

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje