Przejdź na stronę główną Interia.pl

Punkt zapalny

O chorobie miodowego miesiąca, profilaktyce infekcji i endometriozie rozmawiamy z prof. Romualdem Dębskim, ginekologiem i endokrynologiem z Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie.

Twój STYL: Jakie są najpopularniejsze przyczyny bólu podczas współżycia?

Reklama

Romuald Dębski:

- Dosyć często powodują go stany zapalne pochwy. Infekcje bakteryjne i grzybicze wywołują pieczenie, świąd, szczypanie, które kobiety zaczynają czuć intensywniej właśnie podczas zbliżeń intymnych, gdy ścianki pochwy są narażone na mikrourazy i otarcia. Podobne objawy daje niewyleczony stan zapalny szyjki macicy.

- Infekcje łatwo stwierdzić w badaniu ginekologicznym: ściany pochwy są zaczerwienione, opuchnięte. Zmienia się też odczyn, czyli pH pochwy. Z kwaśnego staje się bardziej zasadowy, co łatwo można sprawdzić papierkiem lakmusowym. Zmieni kolor z białego na niebieski.

Co wtedy? Trzeba dodatkowo zrobić posiew?

- Jestem zdania, że w tym przypadku to badanie nie ma sensu. Pochwa nie jest jałowa, zwłaszcza u kobiet, które regularnie współżyją. Posiew zapewne wykaże obecność bakterii. Dlatego pacjentki, które domagają się skierowania na takie badanie, pytam: Czy pani sterylizuje swojego partnera przed współżyciem? Bo jeśli mężczyzny nie zanurzymy na dziesięć minut we wrzątku, to musimy pogodzić się z tym, że miliony najróżniejszych bakterii, które żyją na jego skórze, dostaną się do pochwy. I nie chodzi tu wcale o brak higieny.

- Obecność mikrobów w okolicach intymnych nie jest niczym dziwnym czy niepokojącym. Stanowią naturalną florę bakteryjną. W pochwie mają prawo znajdować się nawet pałeczki jelitowe. Nie wywołają infekcji, o ile przeważać będą inne, „dobre bakterie”. Na badania mikrobiologiczne pochwy zdarza mi się kierować tylko niektóre pacjentki i to w przypadku nawracających zakażeń, kiedy standardowa terapia nie daje efektów.

A badanie na obecność drożdży też nie jest potrzebne?

- Drożdżycę, czyli najczęstszą postać grzybicy, lekarz zwykle może rozpoznać, oglądając pochwę wziernikiem. Charakterystyczna dla tej infekcji jest obfita wydzielina. Pacjentka skarży się też na świąd. Leczenie można rozpocząć bez szczegółowych badań i zwykle jest to ono skuteczne.

- Na 100 pacjentek 99 zareaguje na standardowe leki – tzw. pochodne azolowe (np. klotrimazol, ekonazol, mykonazol, terkonazol). Chociaż zdarzają się zakażenia grzybami egzotycznymi dla naszych rejonów, przywiezionymi np. z wakacji nad Morzem Śródziemnym czy z Bliskiego Wschodu. Te niekiedy słabo reagują na powszechnie stosowane w Europie leki. I wtedy faktycznie warto zrobić badanie mikologiczne, żeby dokładnie określić, z czym mamy do czynienia.

Niestety, grzybica ma to do siebie, że lubi nawracać. Co wtedy?

-To prawda. Ale niektóre grzyby, na przykład Candida albicans, należą do naturalnej flory pochwy. Rzecz w tym, żeby jej nie zdominowały. Przeważać powinna bakteria Lactobacillus, czyli pałeczka kwasu mlekowego. Produkując kwas mlekowy, mikroby te nie dopuszczają do nadmiernego rozwoju innych typów bakterii czy grzybów.

- Dlatego kluczową sprawą dla zachowania zdrowia w tym wypadku jest dopochwowe przyjmowanie probiotyków. Przy skłonności do zakażeń dobrze aplikować je profilaktycznie, na noc, przez kilka dni w miesiącu.

Jeżeli wykluczymy zapalenie, to co innego może być przyczyną bolesnych zbliżeń?

- Częstą przypadłością, zwłaszcza u młodych kobiet, jest przewlekły stan zapalny pęcherza moczowego, nazywany czasem „chorobą miodowego miesiąca”, bo ma m.in. związek ze współżyciem. Są kobiety, u których sam akt płciowy tak podrażnia cewkę i pęcherz, że kilka godzin po stosunku, a nawet następnego dnia mają problemy przy oddawaniu moczu, czują ból i pieczenie. By temu zaradzić, lekarz może zalecić tuż po stosunku przyjęcie tabletki utrudniającej rozwój bakterii w moczu, np. popularny furagin.

A jeśli ból występuje przede wszystkim podczas zbliżenia?

- Zastanawiałbym się, czy nie mamy do czynienia z endometriozą. Według statystyk cierpi na nią co dziesiąta kobieta, a wśród walczących z niepłodnością – co druga.

Co to za choroba?

- W endometriozie błona śluzowa trzonu macicy, czyli endometrium, która u zdrowych kobiet złuszcza się i powoduje k r waw ien ie m iesię c z ne, z agnieżdża się w różnych narządach: w jajniku, otrzewnej, na jelitach, czasami nawet w płucach. Gdziekolwiek się znajdzie, zachowuje się jak komórki błony śluzowej macicy, czyli krwawi w czasie miesiączki. Z tą tylko różnicą, że krew nie ma się jak wydostać. W tym miejscu powstaje więc twarda blizna, a w jajnikach torbiel, która może mieć nawet od kilku do kilkunastu centymetrów średnicy. Bywa, że zrosty tworzą się na więzadłach, które wiążą szyjkę macicy z kością krzyżową, albo w szczycie pochwy. Podczas stosunku, podrażnione, wywołują dotkliwy ból.

Dowiedz się więcej na temat: wulwodynia | stosunek płciowy | ginekolog

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje