Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Miłosne negocjacje

Kiedy mówić w sypialni "NIE"?

Sabina (35) czuła, że w jej małżeństwie z Markiem (38) coś się psuje. Pewnego wieczora Marek rzekł od niechcenia: – A co byś powiedziała na igraszki z kilkoma osobami w klubie swingersów? Sabina nie mogła uwierzyć w to, co słyszy. Zaczęła się zastanawiać, czy byłaby w stanie wybaczyć sobie i jemu udział w orgii.

Reklama

Nic na siłę

Każda z nas ma swoje ulubione pozycje, które dostarczają najwięcej rozkoszy. Co możesz zrobić, jeśli partner namawia cię do zmiany pozycji na taką, która sprawia ci tej przyjemności mniej? Jeśli jemu miałoby to sprawić rozkosz – nie oponuj. Oczywiście pod warunkiem, że on zadba także o twoje potrzeby. Chyba że to urozmaicenie sprawi ci ból. Wówczas musisz powiedzieć: nie! Cierpienie w imię zadowolenia partnera może bowiem doprowadzić do tego, że go z czasem znienawidzisz.

Kiedy lekarstwo zamienia się w truciznę

Zdarza się, że kobiety, chcąc podgrzać temperaturę w sypialni, ulegają namowom partnerów i wchodzą w erotyczne układy z innymi parami. Jeśli twój partner namawia cię do seksu grupowego, zastanów się nad tym. Swingowanie niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Widok twojego faceta uprawiającego seks z obcą kobietą może być dla ciebie tak szokujący, że zaważy na dalszych losach waszego związku. Po takim incydencie mogą się pojawić kolosalne wyrzuty sumienia, poczucie krzywdy („on kochał się z tą obcą kobietą namiętniej niż ze mną”) i utraty zaufania między wami. I dlatego coś, co miało ogień między wami znów zapalić, może go nieodwracalnie zgasić.

Zanim dasz się namówić na szaleństwo, poznaj konsekwencje

Seks w miejscu publicznym jest dla wielu par niezwykle ekscytujący. Największy dreszczyk podniecenia wywołuje lęk, że ktoś mógłby was przyłapać. Twojego partnera też to kręci? Zanim powiesz tak, pamiętaj, że jeśli ktoś was przyłapie i zgłosi to policji –zapłacicie grzywnę za tzw. nieobyczajne zachowanie (nawet 1500 złotych). Czy masz wystarczające oszczędności, by zapłacić za własną lekkomyślność?

Kamera, światła, akcja!

Nagrywanie seksu bywa nęcącą perspektywą. Tylko czy jesteś pewna, że twój ukochany może ci zagwarantować, że dostępu do dzieła nie będą miały np. dzieci? Nie. Jeśli więc nie chcesz kompromitacji, odmów. Poza tym, nawet jeśli w momencie podniecenia seksualnego jesteś w stanie zgodzić się na nagrywanie, to po fakcie to, co zarejestrowała kamera, może wydać ci się żenujące albo co gorsza poniżające. Jeśli więc nie jesteś tym pomysłem zachwycona, wyperswaduj to delikatnie partnerowi. Nie musisz się na to zgadzać.

Na żywo 16/2011

Dowiedz się więcej na temat: seks | partnerstwo | życie seksualne | negocjacje

Reklama

Wasze komentarze (17)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje